Bł. Euzebiusz wciąż na czasie

Ojcowie i bracia paulini podczas Mszy św. kończącej Rok Jubileuszowy bł. Euzebiusza; fot. Radio Fiat

Bracia i ojcowie paulini zakończyli obchody roku jubileuszowego ku czci bł. Euzebiusza, założyciela zakonu paulinów. Dokładnie rok temu przypadała 750. rocznica śmierci patriarchy jasnogórskich mnichów. Obchody jubileuszu zakończyła Msza św. sprawowana o godzinie 11:00 w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej, której przewodniczył generał zakonu o. Arnolda Chrapkowskiego.

– Dokładnie rok temu 20 stycznia w katedrze św. Stefana na Węgrzech w Budapeszcie pod przewodnictwem kardynała Péter Erdő rozpoczęliśmy rok poświęcony naszemu formalnemu założycielowi bł. Euzebiuszowi. Kalendarz był bardzo szeroki, bardzo bogaty, jednakże zewnętrzne warunki ograniczyły to nasze zewnętrzne świętowanie tylko do tyh kilku wydarzeń, które były możliwe do marca ubiegłego roku, a więc sam początek na Węgrzech i w katedrze św. Stefana i w Parlamencie Węgierskim. I później to, co udało się zrobić, to był Palosz-Bus – czyli bus pauliński, który przywędrował, przyjechał do nas tutaj z Budapesztu z Węgier, który był na Jasnej Górze i w kilku klasztorach paulińskich w Polsce, później we wszystkich naszych domach ziemi węgierskiej, który w formie multimedialnej przedstawiał historię naszego zakonu – stwierdził o. Arnolda Chrapkowskiego. – Niestety wszystkie inne wydarzenia, które były zaplanowane łącznie z wydarzeniami nie tylko modlitewnymi, ale także kulturalnymi, naukowymi, wszystkie zostały odwołane. Ale dziś Bożej Opatrzności dziękujemy i za błogosławionego Euzebiusza, za ten miniony rok, trudny rok, ale który pokazał nam i pokazuje nadal, że źródłem naszego posługiwania zawsze jest Jezus Chrystus, do Niego musimy się odwoływać, a tym pierwszym środkiem naszego apostołowania nie są te zewnętrzne wszystkie wydarzenia, które są ważne, ale przede wszystkim nasza jedność z Bogiem i nasze świadectwo życia – powiedział generał.

O. Samuel Pacholski, przeor Jasnej Góry stwierdził, że postać bł. Euzebiusza nieustannie inspiruje kolejne pokolenia jasnogórskich paulinów.

– Bł. Euzebiusz działał w lasach naddunajskich, na górze Pilis, pochodził z Ostrzyhomia, który dziś leży na terenie Węgier, a więc z prowincją polskich paulinów nie miał wiele wspólnego, ta prowincja jeszcze w XIII wieku nie istniała. Niemniej zawsze cieszył się w gronie swoich współbraci kultem. Ten kult można powiedzieć w ostatnich latach się troszkę ożywił, trochę potrafiliśmy przypomnieć tą postać, pojawiły się publikacje, pomogli w tym nasi węgierscy bracia, którzy w zeszłym roku w tym czasie przybyli tutaj tak zwanym Palosz-Busem, takim przenośnym, obwoźnym muzeum poświęconym błogosławionemu Euzebiuszowi, który wędrował po niemal wszystkich naszych klasztorach w Polsce i wielu miejscach w Europie – powiedział o. Samuel Pacholski. – Więc cieszymy się, że ta postać jest przybliżana, bo on też pokazał całym swoim życiem, otwartością na natchnienia Ducha Świętego, że dzieło, które ma już 700 lat, może być nadal twórcze, żywotne i działać dla dobra Kościoła i ludzi – stwierdził przeor.

Zdaniem generała paulinów o. Arnolda Chrapkowskiego bł. Euzebiusz może być wzorem nie tylko dla mnichów, ale także ludzi świeckich.

– Na pewno Euzebiusz może inspirować też wielu wiernych, właśnie tym osobistym kontaktem z Panem Bogiem, zjednoczeniem z Panem Bogiem, tym oddaniem się Bogu. Dla nas zakonników, chociaż nie jest możliwe już wyjście na pustynię, gdzie w samotności, gdzie było to za czasów czy Pawła Step czy Euzebiusza, to dalej aktualne jest to nasze pragnienie bycia sam na sam z Bogiem, a wiemy także, że w życiu wiernych świeckich, jeżeli nie ma kontaktu z Panem Bogiem, to nasze życie i rodzinne i  zawodowe zaczyna się powoli łamać. Ten rok pokazał nam też bardzo mocno, jak ważne jest bycie w jedności z Bogiem i bycie w jedności z drugim człowiekiem. Przecież ten czas pokazał nam bardzo mocno wartość rodziny, Kościoła domowego zjednoczonego w Bogu – .

Obraz bł. Euzebiusza wiszący w jasnogórskiej zakrystii, fot. Radio Fiat

Każdy kolejny generał paulinów jest swego rodzaju następcą bł. Euzebiusza. Ojciec Chrapkowski uważa, że patriarcha paulinów ma cechy, które są warte naśladowania przez przełożonych.

– Euzebiusz może inspirować wieloma wydarzeniami, nie tylko ze swojego życia, ale z tego duchowego testamentu, który nam zostawił. Tym, co jest ważne, w posłudze przełożonego generalnego, jak i przełożonych wszystkich szczebli czy prowincjalnych czy lokalnych, każdego zakonnika, tutaj funkcja nie jest ważna, to jest ta jedność z Panem Bogiem i być otwartym na to, co Bóg przez różne wydarzenia nam przynosi. Bo właśnie to w życiu Euzebiusza było właśnie widoczne, był przecież człowiekiem i dobrze uposażonym i dobrze wykształconym, z odpowiednią pozycją, a jednak to wszystko gdzieś zostaje z boku, bo ważniejsze jest to, co Bóg chce od niego – stwierdził zakonnik. – On pokazuje nam nieustannie, że nasze życie musi być zjednoczone z Bogiem, otwarte na to, co każdego dnia Bóg nam zsyła – powiedział generał paulinów.

Zapytaliśmy też innych ojców paulinów kim dla nich jest bł. Euzebiusz.

– Euzebiusz jest formalnym założycielem zakonu formalnym przede wszystkim. A tak to jest na pewno takim człowiekiem wyjątkowym w dziejach zakonu, który jest jakimś punktem odniesienia, do którego warto wracać, obdarzony niezwykłym charyzmatem jednoczenia ludzi i budowania tej nowej wspólnoty. Myślę też, że cała jego historia życia, którą zwięźle, ale jednak trochę znamy z naszych źródeł, no to też jest bardzo fascynująca i taka symboliczna – powiedział zakonnik.

– Można powiedzieć ogólnie – założycielem, ale właśnie cały czas mamy wracać do korzeni. Historia ma nas też budować, dlatego kończymy ten rok jubileuszowy, ale Euzebiusz cały czas ma być naszym takim wzorem, skoro określamy go jako błogosławiony, czyli już zbawiony, święty, to ma nam właśnie pomagać w drodze do świętości, jak współcześnie realizować ten charyzmat pauliński, czyli z jednej strony wieść życie kontemplacyjne, ale z drugiej strony też posługa duszpasterska – stwierdził jeden z paulinów.

Bł. Euzebiusz w oficjalnym kalendarzu liturgicznym paulinów znalazł się 16 listopada 2004 kiedy to Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, zatwierdzając nowy kalendarz liturgiczny paulińskiego Zakonu, zezwoliła na włączenie jego wspomnienia pod dniem 20 stycznia.

KG