Wrzesień zwykle kojarzy się z początkiem roku szkolnego. W tym miesiącu uczelnie wyższe dopinają wszystko na ostatni guzik, by powitać w październiku studentów. Tradycyjnie o tej porze spotykają się również rektorzy seminariów duchownych, by omówić bieżące sprawy. W tym roku pierwsza konferencja miała miejsce 2 września w Centrum Duchowości Księży Jezuitów.
Rektor Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Częstochowie ks. prof. Ryszard Selejdak wyjaśnił, jaki był cel tegorocznego spotkania:
– Od wielu lat już jest tak, że rektorzy wyższych seminariów duchownych, zarówno diecezjalnych, jak i zakonnych, spotykają się na początku września, aby razem przedyskutować konkretny temat oraz omówić aktualne wydarzenia związane z formacją kapłańską. Między innymi zastanawiamy się nad priorytetami w nowym roku akademickim, nad tematyką, która w sposób szczególny będzie towarzyszyć klerykom. Nowi rektorzy przedstawiają się, poznajemy się lepiej, poznajemy swoje seminaria. Też to jest takie doskonała okazja do ukazania blasków i cieni w formacji aktualnej. Takie spotkania są też bardzo ważne, bo później łatwiej nam współpracować.
Mszy św. podczas spotkania rektorów w Centrum Duchowości oo. Jezuitów przewodniczył bp Andrzej Przybylski – delegat Konferencji Episkopatu Polski ds. Powołań. Podczas homilii duchowny zaznaczył, że przyszli kapłani, by móc godziwie naśladować Chrystusa, powinni żyć Słowem Bożym:
– O co nam chodzi w formacji seminaryjnej? O ukształtowanie jakiegoś humanisty? O wykształcenie intelektualisty? O co nam tak naprawdę chodzi w formacji seminaryjnej? O zbudowanie w tym, który kiedyś będzie tę Ewangelię głosił, będzie chodzącą obecnością Jezusa w świecie, o zbudowanie właściwej reakcji na Ewangelię. I od tego zależy, jaki to będzie ksiądz, jak on będzie świadczył, jak będzie głosił, jeśli uda nam się w formacji seminaryjnej wypracować wobec konkretnego człowieka, towarzyszyć mu w zbudowaniu właściwej reakcji na Ewangelię. Bo Ewangelię mamy taką samą.
Kaznodzieja zwrócił również uwagę, że w formacji kapłańskiej powinno się kłaść nacisk na autentyczność wiary:
– To jest chyba takie bardzo trudne, pamiętam, w formacji seminaryjnej – jak to zrobić, jak pomóc temu człowiekowi, żeby nie tylko dobrze zdał egzamin, żeby nie tylko nauczył się uzasadnienia swojej wiary, ale żeby wyszedł z seminarium z mocą, z czymś, co można prosto nazwać żywą, osobistą wiarą. Katechizm Kościoła Katolickiego mówi wprost: wiara to akt osobowy. Czyli cały w to wchodzę. Cały w to wierzę. Przekonany jestem, że w tym jest moc. Idę za osobą Jezusa. Ale czy wszyscy mamy taką żywą wiarę? Jak doprowadzić kleryka do tak mocnej i żywej wiary w Jezusa?To jest trudny problem.
3 września rektorzy spotkają się na Jasnej Gorzej, gdzie odprawiona zostanie Msza św. pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego abp. Wacława Depo.
Homilia bp. Przybylskiego:
