Konferencja Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych na Jasnej Górze

142. Zebranie Plenarne Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych | Fot. Jasna Góra

W dniach 8-9 czerwca na Jasnej Górze odbyło się 142. zebranie plenarne Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Zgromadzeń Zakonnych.

O konferencji mówi prowadząca ją s. Ewa Kaczmarek ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla dla Polonii Zagranicznej:

To jest konferencja wyższych przełożonych zgromadzeń żeńskich w Polsce. Spotykamy się zawsze dwa razy w roku, tym razem w Częstochowie, najczęściej w Warszawie. Tematem tej konferencji jest wiara i świadectwo osób konsekrowanych w dzisiejszym świecie. Konferencję tworzą wszystkie przełożone prowincjalne i generalne wszystkich zgromadzeń w Polsce.

Temat konferencji jest ściśle związany z trwającym obecnie kryzysem Kościoła, modą na apostazję oraz brakiem powołań kapłańskich i zakonnych. Bp Adrian Galbas wygłosił podczas konferencji wykład na temat świadectwa wiary osób konsekrowanych. Jakie słowa skierował do sióstr?

Powiedziałem trochę przekornie siostrom, że właśnie ich rolą (tak samo moją, bo też należę do osób konsekrowanych) we współczesnym świecie jest świadectwo wiary. To znaczy, jeżeli byśmy nie byli ludźmi wierzącymi w sposób taki poważny i żywy, nie teoretyczny, to nasza rola nie istnieje – nie mam sensu nasze istnienie. Wszystkie prace jakie wykonujemy, oczywiście bogate, ważne, potrzebne, ale one bez tej podściółki byłyby jak dom bez fundamentów, czyli by się od razu zawaliły i nie miałyby żadnego większego znaczenia.

Jakie zadanie spoczywa na zgromadzeniach zakonnych w dzisiejszych czasach wyjaśnia s. Dolores Zok, przełożona prowincjalna Zgromadzenia Misyjnego Służebnic Ducha Świętego i przewodnicząca konferencji:

Zauważamy to, że dzisiaj jest coraz trudniej o świadectwo wiary. Kościół stracił na takiej jak gdyby wierzytelności poprzez ostatnie wydarzenia ale naszym zadaniem jako osób konsekrowanych, poświęconych Bogu jest właśnie to, by pokazać światu w sposób bardzo prosty ale uczciwy i przeźroczysty, że życie zakonne ma sens, że Jezus żyje i że jesteśmy osobami wierzącymi.

Obecnie bardzo często można usłyszeć krytykę, że zakony nie są już dzisiejszemu światu potrzebne. Szczególnie atakowane są zakony klauzurowe, ponieważ dla świata nie mają wartości praktycznej i użytkowej. Podczas działalności misyjnej, zwłaszcza w Afryce w I połowie XX wieku, zakony klauzurowe były bardzo często sprowadzane na Czarny Ląd. Ówcześni misjonarze byli przekonani, że duchowa opieka, jaką siostry żyjące w zamknięciu otaczały okolice, w których mieszkały, przyczynia się do głębszego krzewienia wiary katolickiej pośród tamtejszych ludów oraz daje piękniejsze i trwalsze owoce nawróceń tamtejszej ludności.

Zgromadzenia sióstr klauzurowych z pewnością nie straciły swoich charyzmatów i wciąż są wielkim, modlitewnym wsparciem dla zgromadzeń misyjnych, na co również zwraca uwagę s. Dolores:

Na pewno zgromadzenia klauzurowe są bardzo potrzebne, bo jak mówią: „Z pustego nawet Salomon nie naleje”. Bez modlitwy, bez tego zasłuchania się w Słowo Boże i adorację Mszy św. To możemy mówić, ale nie na temat w świecie. Ważne są zgromadzenia klauzurowe, ich modlitwa i poświęcenie, ale równie ważne jest byśmy same, które chcemy być takimi ewangelizatorkami, misjonarkami, osobami wierzącymi, były zakorzenione w Bogu, by tego Boga światu dawać.

W Kościele coraz częściej podnoszone są głosy o konieczności reewangelizacji Europy. Pierwsza reewangelizacja miała miejsce po upadku Cesarstwa Rzymskiego. Wówczas główny trud misyjny ponieśli irlandzcy mnisi, podnoszący z gruzów upadłą razem z Rzymem Europę. Niewykluczone, że niedoceniane dzisiaj zakony żeńskie będą miały do odegrania kluczową rolę w nadchodzących czasach.

RG