wernisaż Królowa Polski o wielu obliczach fot. A. Dumańska 45

Polska od wieków ma swoją Królową. Matka Boża wysłuchuje próśb swego ludu w wielu poświęconych Jej sanktuariach. Przed Jej wizerunkami klękają wierni w całej Polsce, w dużych miastach i małych miejscowościach. Jasna Góra to najsławniejsze miejsce kultu maryjnego, wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej sławny jest na cały świat. Od 2 lutego w częstochowskim sanktuarium można podziwiać wizerunki Madonny z polskich kościołów. Są to kopie obrazów i rzeźb Maryi, koronowanych przez Prymasa Tysiąclecia kard. Stefana Wyszyńskiego.

Uroczystość otworzył definitor generalny o. Mariusz Tabulski, który przytoczył słowa prymasa Tysiąclecia, kard. Stefana Wyszyńskiego, który tuż po Ślubach Jasnogórskich w 1956 roku jeszcze z Komańczy tak pisał: „Co się stało na Jasnej Górze – dotąd jeszcze nie jesteśmy w stanie dobrze na to odpowiedzieć. Ten lud zaświadczył, że Królowa Polski jest najbardziej popularną postacią w życiu narodu. Okazało się, że oddziaływanie Jasnej Góry na życie narodu nie da się sprowadzić do płytkiej dewocji. Okazało się, że Jasna Góra jest wewnętrznym spoiwem życia polskiego, jest siłą, która chwyta głęboko za serce i trzyma naród w pokornej a mocnej postawie wierności Bogu, Kościołowi i jego hierarchii. Królowa Polski prowadzi swój naród do Syna i Jego Kościoła, a Jasna Góra pomaga ludowi polskiemu dochowywać wierności Kościołowi.”

– Możemy tu powiedzieć: słowa wciąż aktualne – mówi o. Tabulski – i idąc drogą Ślubów Jasnogórskich, drogą Prymasa Jasnogórskiego, jak sam się Sługa Boży Stefan kard. Wyszyński określił, chcemy dzisiaj przez tę wystawę i sesję my, paulini, złożyć wdzięczność za dar naszego konfratra, protektora zakonu za to wszystko, co robił tu, na Jasnej Górze i przez Jasną Górę dla Kościoła w Polsce i w świecie.

Nieprzypadkowo wystawa odbywa się w roku jubileuszowym, podkreśla o. Tomasz Tlałka:

– Otwarcie wystawy „Królowa Polski o wielu obliczach” wpisuje się w cały szereg obchodów jubileuszu trzechsetlecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej, ponieważ sama idea koronacji ukazuje Jej królowanie. Wystawa ta przedstawia 47 wizerunków koronowanych lub rekoronowanych przez Prymasa Tysiąclecia, Stefana kard. Wyszyńskiego. Ta idea w latach Wielkiej Nowenny miała ukazać oddziaływanie Królowej Polski w poszczególnych regionach naszego kraju. Te sanktuaria rzeczywiście są ośrodkami duchowości w poszczególnych diecezjach. Stąd ta wystawa również na Jasnej Górze. Królowa Polski o wielu obliczach – to stwierdzenie Prymasa Tysiąclecia. Jasnogórska Królowa, która idzie do swojego narodu, aby być blisko każdego człowieka.

W Polsce jest bardzo wiele sanktuariów maryjnych. Czy nasz naród wyjątkowo mocno czci Matkę Bożą, przybliżając Jej osobę poprzez mnogość wizerunków?

– Miłość zawsze czyni wyjatkowym – odpowiada o. Tlałka. – Miłość Polaków do Matki Bożej i też miłość Matki Bożej do Polaków. Jesteśmy podobni w tej maryjności np. do krajów Ameryki Południowej, gdzie wierni również bardzo czczą Matkę Bożą. Maryja jest jedna ale wszystkie wizerunki ukazują poszczególne charyzmaty i cnoty Matki Najświętszej.

Wernisażowi pt. „Królowa Polski o wielu obliczach” towarzyszyła sesja naukowa. Dr Katarzyna Jarkiewicz z Akademii Ignatianum w Krakowie w prelekcji pt. „Rozwój duchowy narodu polskiego pod panowaniem NMP Królowej Polski” przedstawiła, jak rozwija się wiara Polaków:

– Na przestrzeni stuleci widzimy ten proces. On jest oczywiście fluktuacyjny, ma swoje apogea i elementy spadku. Na pewno najbardziej widoczny był w XVII, XIX i XX wieku. Obecnie też mamy renesans zainteresowania kultem maryjnym w różnych aspektach zycia codziennego czy praktyk religijnych, jak nurt pielgrzymkowy, ale także w aspekcie dewocyjnym, np. obrazki z Matką Bożą Częstochowską czy inne wizerunki maryjne i w ogóle np. kult ikony. Jako badacz dziejów religijności rejestruję świadectwa. Oczywiście ludzie odnoszą się do interwencji Matki Bożej w codziennym życiu, np. w aspekcie potrzeb zdrowotnych, edukacyjnych, również życia rodzinnego. Matka Boża bardzo często jest traktowana jako ostatnia deska ratunku dla ludzi w życiowych potrzebach i dają tego świadectwa.

Współcześnie także widać opiekę Maryi:

– Aspekt obrony żyia jest traktowany jako element związany z kultem maryjnym – mówi dr Jarkiewicz. – Obrońcy życia uważają, że Maryja jest ich Orędowniczką, wspiera ich na drodze pokonywania problemów życia małżeńskiego, rodzinnego. W tym najbardziej widzimy obecnie rozwój ruchu pro–life, który zdecydowanie ma aspekt maryjny. Drugi aspekt odnosi się do ruchu pielgrzymkowego. Na ziemiach polskich pielgrzymuje się przede wszystkim do sanktuariów maryjnych. Na 15 sierpnia przybywają 54 pielgrzymki, czyli ok. 80 tys. ludzi pielgrzymuje w sierpniu tylko na Jasną Górę. Rozwija się sanktuarium piekarskie ze względu na pielgrzymki stanowe kobiet i mężczyzn. Pojawia się swoista moda wśród mężczyzn, ąeby pielgrzymować do Piekar. Widzę też rozwój ruchu pielgrzymkowego w nowoczesnych formach: konno, na rolkach. Ludzie przeżywają swoją duchowość w nowoczesny sposób, wiara jest motorem napędzającym ich do takiego działania.

Do młodego pokolenia przemawiają współczesne metody komunikacji. Dzięki osiągnięciom techniki obserwujemy rozwój wiary, przejawiający się w formach dotychczas niespotykanych, zaznacza dr Jarkiewicz:

– Najbardziej jest to widoczne w religijności wirtualnej. W tej chwili rozwijają się portale religijne na dużą skalę. Tam ludzie składają świadectwa swoich pielgrzymek. Jest oczywiście wirtualna pielgrzymka, którą można śledzić w Internecie. Choćby tylko monitując serwisy społecznościowe czy witryny internetowe specjalnie poświęcone pielgrzymkom, można to zauważyć.

Przykładem jest aplikacja na telefon „Diament z Korony”.

„Prymas Tysiąclecia – koronator wizerunków Matki Bożej Królowej Polski” to temat wystąpienia Heleny Kupiszewskiej, członkini Instytutu Prymasa Wyszyńskiego, historyka sztuki i kustosza darów Domu Polskiego w Rzymie. Helena Kupiszewska to także pomysłodawczyni wystawy przedstawiającej różne oblicza Matki Bożej na ziemiach polskich. 47 wizerunków Matki Bożej w ciągu pięciu lat namalowała Bożena Janina Aleksy, warszawska malarka. To w Rzymie, w Domu Polskim narodził się pomysł wystawy, jak mówi artystka:

– Pani Helena namówiła mnie, żebym namalowała obraz dla Ojca Świętego z okazji imienim Karola. W czasie audiencji wręczyliśmy go z mężem. Miał wrócić do Domu Polskiego, ale został na Watykanie. Obraz przedstawia Ojca Świętego z Matką Teresą. My również otrzymaliśmy nagrodę, bo podpisał nam swój portret, który namalowałam. Mamy autograf Ojca Świętego!

To nie pierwsze zlecenie malarstwa religijnego – Aleksy przed podjęciem się tego trudnego zadania miała już doświadczenie:

– Zaprzyjaźniony ksiądz na Dolnym Śląsku w Okmianach zaproponował mi namalowanie dwudziestu obrazów, przedstawiających tajemnice różańca świętego, prawie dwumetrowych, które zostały powieszone na suficie. To było duże przedsięwzięcie – przez cztery lata je malowałam. Gdy dostałam propozycję od pani Kupiszewskiej, było mi już łatwiej. Uwielbiam malować sakralne obrazy. Gdy teraz oglądam te wizerunki, to aż nie chce mi się wierzyć, że to ja je stworzyłam. Malując sakralne obrazy, w ten sposób się modlę. Jak podczas malowania ikony.

Nieraz artystka jeździła do sanktuarium, by odnaleźć wyraźny, dokładny wizerunek. Niestety często wiekowe obrazy nie są należycie konserwowane:

– Często obrazy są ukryte, widoczne tylko twarze, bo są w płaszczach srebrnych czy złotych, dekorowanych. Ludzie nawet nie wiedzą, co pod tymi płaszczami jest. A te obrazy są tak piękne, kolorowe, że gdy teraz parafianie przychodzą na wystawę, dziwią się: To jest nasz obraz? Z naszego ołtarza? To dlatego, że ich nie widać. Nieraz bywa, że tylko twarze są odrestaurowane, a reszta jest schowana pod płaszczami i zniszczona.

Można więc powiedzieć, że wielka praca Bożeny Janiny Aleksy pomoże zachować w ludzkiej pamięci pierwotne wizerunki Najświętszej Panienki.

Wystawę można oglądać w jasnogórskim sanktuarium w Sali Rycerskiej do 3 maja.

Tekst i foto: AD

Skip to content