Rocznica urodzin Prymasa Wyszyńskiego

Fot. BP KEP

3 sierpnia 1901 roku w Zuzeli urodził się Stefan Wyszyński, późniejszy metropolita warszawski, kardynał i prymas Polski. W kapłaństwie przeżył prawie 57 lat, przyczyniając się do utrzymania tożsamości narodowej Polaków w czasach komunizmu.

Do Wyższego Seminarium Duchownego wstąpił we Włocławku po zdaniu matury. W dzień urodzin, 3 sierpnia 1924 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Wojciecha Owczarka w kaplicy Matki Bożej w bazylice katedralnej. Mszę św. prymicyjną odprawił przed Cudownym Obrazem Matki Bożej na Jasnej Górze. Sługa Boży kard. Stefan Wyszyński był orędownikiem niezależności Kościoła katolickiego w czasach PRL oraz obrońcom prześladowanych przez władze komunistyczne. Więcej o postaci Prymasa Tysiąclecia mówi o. Mariusz Tabulski, dyrektor Jasnogórskiego Instytutu Maryjnego.

– Potrafił być mężny i heroiczny, a jednocześnie był człowiekiem skromnym. Ks. Stefan Wyszyński porywał słowem tłumy ludzi młodych i starszych. „Dzieci Boże i dzieci moje” – tak się zwracał do wiernych. Chcemy przypominać, że był to człowiek niezwykły. Był wzorem również dla nas, paulinów.

Ks. Mariusz Bakalarz, rzecznik archidiecezji częstochowskiej przypomina, że w tym roku miała odbyć się beatyfikacja prymasa Wyszyńskiego. Niestety przez epidemię koronawirusa plany te zostały przesunięte na inny, jeszcze nieznany termin.

– Myślę, że ten czas oczekiwania na beatyfikację ma nas do niej lepiej przygotować. Kiedy obchodzimy kolejną rocznicę urodzin prymasa Wyszyńskiego, dziękujemy Bogu za dar życia tak wspaniałego człowieka. Niedawno wspominaliśmy rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego, podczas którego ks. Wyszyński był kapelanem oraz opiekował się rannymi. Później Pan Bóg postawił go na czele Kościoła w Polsce, w trudnych czasach komunizmu. Musiał dowodzić już nie w walce militarnej, ale duchowej.

Stefan Wyszyński prymasem Polski został w 1948 roku. Od samego początku musiał walczyć z władzą komunistyczną o zachowanie niezależności Kościoła katolickiego. 8 maja 1953 roku napisał list zatytułowany „Non possumus”, który skierował do władz w sprawie prześladowania Kościoła w Polsce. Po upływie czterech miesięcy został uwięziony przez władze PRL na trzy lata. Zmarł 28 maja 1981 roku. Jego proces beatyfikacyjny trwał 30 lat.

ABK