Św. Józef – ufał, milczał, działał

św. Józef z Jezusem na ręku – kaplica adoracji Najświętszego Nakramentu w Archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie/fot. Radio Fiat

19 marca obchodzimy uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Z języka hebrajskiego jego imię przekłada się jako „oby Pan dodał”. Ewangelie poświęcają św. Józefowi łącznie 26 wierszy, a jego imię wymieniają 14 razy. Józef pochodził z rodu króla Dawida. Piszą o tym o tym św. Mateusz (Mt 1,16) oraz św. Łukasz (Łk 1, 26).

Podczas porannej Mszy św. w Archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie, wikariusz parafii ks. Łukasz Sakowski przypomniał w homilii, że to dzięki stawiennictwu tego świętego wielu kapłanów przebywających w obozie koncentracyjnym w Dachau przeżyło II wojnę światową. Jak mówił, wyzwolenie kapłanów było swoistym cudem:

– Ponad 800 kapłanów zostało wyzwolonych z obozu przez aliantów. Później, trzy dni po zakończeniu II wojny światowej, wyzwoleni udali się do Narodowego Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu. Mówi się, że pielgrzymowali oni ulicami tego miasta na klęczkach. Niemcy chcieli zrównać obóz w Dachau z ziemią. Ich planem było, aby nikt z więzionych nie wyszedł stamtąd żywy. Gdy pożar był już zaplanowany, alianccy żołnierze pod dowództwem gen. George’a Pattona wyzwolili ten obóz.

Wizerunek św. Józefa z dzieciątkiem Jezusa na rękach znajduje się m.in. na ścianie Kaplicy Adoracji Najświętszego Sakramentu w Archikatedrze.

– W naszej parafii, w której patronuje św. Józef, wielu szuka u niego pomocy. Błogosławiąc związki małżeństwie, daję obraz św. Rodziny jako pamiątkę tego sakramentu. Paniom młodym zawsze mówię, że mają być jak przedstawiona na obrazie Maryja – czuła i delikatna. Narzeczonym tłumaczę z kolei, że mają być jak św. Józef – troskliwi i opiekuńczy – dodał wikariusz parafii.

Papież Franciszek zaapelował wczoraj, 18 marca, by w chwilach trudnych – a takie dziś wszyscy przeżywamy – wzywać św. Józefa z ufnością i zawierzać mu swoje życie.

AM/BNO