15 listopada w Ratuszu odbyło się uroczyste otwarcie wystawy „BOMBKOWA historia Częstochowy”, przygotowanej przez Muzeum Częstochowskie. Wydarzenie, które rozpoczęło się popołudniu, zgromadziło rekordową liczbę gości zainteresowanych lokalną tradycją rzemieślniczą. Wystawa, którą można oglądać do 29 marca stanowi podsumowanie dwuletniego projektu badającego częstochowską wytwórczość bombkarską w latach 1940-2024.
Jak wyjaśnia Ewelina Mędrala-Młyńska, kierownik Działu Etnografii Muzeum Częstochowskiego, celem projektu było pokazanie Częstochowy od strony dla wielu nieoczywistej, a jednocześnie ściśle związanej z bożonarodzeniową twórczością. Jak dodaje, wymagało to intensywnej pracy w regionie.
– Mieliśmy okazję poznać ludzi, którzy zajmują się tym rzemiosłem od dziesięcioleci. W projekcie wzięło udział 13 firm, które zaprosiły nas do siebie, aby pokazać tajniki swojej pracy – od konceptu zrodzonego w głowie po produkt finalny. Powiedziało nam to wiele na temat skomplikowania procesu produkcji bombek choinkowych i pokazujemy to na wystawie. Projektowi będzie towarzyszył katalog, który wkrótce ujrzy światło dzienne – mówiła Ewelina Mędrala-Młyńska.
Kierownik Działu Etnografii częstochowskiego muzeum powiedziała również, że projekt przyczynił się do promocji lokalnych przedsiębiorstw produkujących świąteczne ozdoby. Dodała, że podmiotów zajmujących się tą branżą jest w regionie znacznie więcej.
– Są to firmy lokalne z Częstochowy i najbliższych okolic. Jest ich więcej, niż obecnych w naszej wystawie, ponieważ nie wszystkie zdecydowały się na wzięcie udziału w projekcie. Istnienie tak wielu zakładów produkujących bombki choinkowe jest pokłosiem tego, że w Częstochowie były huty szkła, które przy okazji tworzenia np. szkła laboratoryjnego, dmuchano też bombki. Z czasem przeszło to w inicjatywę prywatną, przejęły to spółdzielnie pracy, a w latach 90. XX wieku, kiedy to otwarcie własnej działalności było łatwiejsze, na rynek wróciły prywatne firmy bombkarskie. Smutne jest jednak to, że Częstochowską bombkę szybciej dostrzeżemy za granicą, niż w regionie – dodała kierownik Działu Etnografii Muzeum Częstochowskiego.
Na kilkudziesięciu ekspozycjach zaprezentowano współczesne szklane ozdoby choinkowe udostępnione przez firmy uczestniczące w projekcie. Zobrazowano też szczegółowo proces ich powstawania – od pierwszego szkicu po gotowy produkt. Zwiedzający mogli prześledzić ewolucję lokalnej tradycji bombkarskiej, ukazaną na tle historycznym. Chociaż wystawa dotyczy ozdób świątecznych, nie jest bezpośrednio z nimi związana.
– Bombka to nie tylko ozdoba świąteczna na choinkę. To też produkt, który może być suwenirem czy pamiątką z podróży. Niektóre firmy specjalizują się w tym, że dmuchają bombki, które mają kształt różnych historycznych budynków z różnych miast Europy. Bombka to też pamiątka ślubna dla pary młodej lub prezent z okazji narodzin dziecka. Tworzy się je także na Wielkanoc. To produkt wielosezonowy – przekonywała Agnieszka Ciuk-Koćwin, kustosz muzeum.
Projekt pokazał również, że dla wielu osób bombki mają dużą wartość kolekcjonerską i są zbierane na równi ze znaczkami pocztowymi, monetami, czy figurki.
– Podczas pracy w terenie spotkałyśmy też osoby, które corocznie na prezent urodzinowy kupują bombkę swojemu chrześniakowi, synowi, czy córce, żeby na dorosłe życie miało całą kolekcję. To także staramy się pokazać na wystawie. Jest ona podzielona na etapy: intro – wejście, gdzie pokrótce pokazujemy te produkcje. Można tam poczytać o historii bombki w Częstochowie czy o spółdzielniach. W kolejnej sali możemy zobaczyć poszczególne stanowiska pracy i etapy powstawania bombek od ich dmuchania, po srebrzenie. W następnej sali prezentujemy film zrealizowany podczas projektu, który pokazuje historię częstochowskich bombek oraz etapy ich produkcji. Ostatnia sala to taki nasz showroom, gdzie pokazujemy prawie 300 produktów 13 firm – dodała kustosz muzeum.
Wiele źródeł historycznych podaje, że pierwsze bombki zostały wykonane w mieście Lauscha w Niemczech przez Hansa Greinera. Według legendy rozpoczął on tworzenie szklanych wydmuszek do udekorowania choinki, gdyż nie było go stać na typowe wówczas dekoracje, takie, jak cukierki, jabłka czy orzechy.
BNO
Galeria: Radio Fiat/BNO


