Taniec niepoddany epidemii

Fot. CTT/fb

Nie od dziś wiadomo, że aktywność fizyczna pozytywnie wpływa na zdrowie człowieka. Dodatkowo ruch wyzwala hormony szczęścia, co w czasie epidemii jest szczególnie ważne. Choć obecnie miejsca do ćwiczeń w większości są zamknięte, warto przypomnieć, że pomimo wprowadzonych ograniczeń niektóre placówki funkcjonują nadal.

Postanowiliśmy sprawdzić, co ciekawego dzieje się w jednym z miejsc, gdzie wysiłek fizyczny łączy się z dobrą zabawą. Częstochowski Teatr Tańca od kilkunastu lat przygotowuje muzyczno-taneczne widowiska sceniczne. Więcej o działalności placówki w dobie koronawirusa mówi Beata Sobczak-Kuca.

– Częstochowski Teatr Tańca działa z dużym wsparciem tzw. samo optymizmu. Zajęcia odbywają się jedynie w grupach, które przygotowują nowy spektakl. Bardzo brakuje nam kontaktu z widzem, ale musimy uzbroić się w cierpliwość. Mamy nadzieję, że ta chwila nadchodzi. Musimy tylko dbać o siebie i o innych.

Choć Teatr Tańca funkcjonuje w ograniczony sposób, artyści nie odpoczywają, o czym przekonamy się już niedługo.

– Do tej pory, z powodu Covid-19, nowa premiera nie mogła ujrzeć światła dziennego. Mogę zdradzić, że przygotowujemy dwa spektakle – bajkę oraz widowisko dla dorosłych. Dodam tylko, że poprzedni spektakl dedykowany publiczności dorosłej o tytule „Nie chce więcej” opowiadał losy młodego mężczyzny. Teraz za to przyszła kolej na opowieść kobiety.

Częstochowscy tancerze mają za sobą już kilkanaście premier. Niedawno publiczność mogła zobaczyć „Faraona”. Pokaz dwóch nowych widowisk planowany jest na wiosnę przyszłego roku.

ABK