Nowy tor rowerowy w Mykanowie

Fot. mykanews.pl

Już niedługo miłośnicy wyczynów rowerowych z Mykanowa zaczną jeździć po nowym torze. Budowa pumptracku przy siedzibie orkiestry dętej dobiega końca. Z powodu sytuacji epidemicznej z oficjalnym otwarciem trzeba będzie jednak poczekać.

Pumptrack to specjalny tor do nabierania prędkości oraz jazdy w kółko bez pedałowania. Do tego celu wykorzystuje się technikę pompowania, czyli odciążanie i dociążanie roweru przez odpowiednią pracę ciałem, co powoduje intensywny trening nóg i ramion. W Mykanowie budowa miejsca przeznaczonego do takiej formy rekreacji kosztowała 60 tys. zł. Część kwoty pokryły środki z funduszu sołeckiego, mówi radny gminy Piotr Gonera.

– Tego typu konstrukcje nie należą do tanich. Jeżeli porównamy sobie koszt budowy takich torów w Polsce zauważymy, że ten w Mykanowie wcale nie jest bardzo drogi. To potrzebna inwestycja w naszej gminie. Mamy pomysł na całkowite zagospodarowanie placu. Tor rowerowy już jest. W przyszłym roku powstanie natomiast druga konstrukcja, związana z biegami przeszkodowymi.

Jak dodaje radny, na terenie gminy istnieją już orliki, boiska do piłki nożnej, siatkówki czy plażówki. Brakowało natomiast miejsca dla miłośników ekstremalnej jazdy rowerowej.

– Na torze mamy speedbox, który służy rowerzystom do rozpędzania. Następnie mamy dwa stoliki. Są to podstawowe elementy deer jumpingu. Każdy stolik składa się z dwóch trudności – najazdu o większym i mniejszym kącie. Obok stolików powstał również tor do powrotu z dodatkowymi muldami, takim mini pumptrackiem, z którego skorzystają również dzieci.

Pumptrack przystosowany jest głównie do jazdy na rowerze, choć zawodnicy mogą jeździć po nim również na deskorolkach czy hulajnogach. Trening na torze wyrabia refleks, zmysł równowagi i kondycję fizyczną. Pierwsze pumptracki w Polsce powstały w latach 70. XX wieku jako trasy dla rowerzystów BMX.

ABK