Raków Częstochowa przegrał na wyjeździe 0:2 z ŁKS-em Łódź w meczu 13. kolejki PKO Ekstraklasy. Gole dla gospodarzy zdobyli Dani Ramirez i Ricardo Guimaraes.

Pierwsze dwie groźne akcje w sobotnim spotkaniu przeprowadzili podopieczni trenera Marka Papszuna. W 2. minucie celnie uderzał Andrija Luković. Chwilę potem Arkadiusza Malarza po indywidualnym rajdzie zatrudnił Michał Skóraś. Jednak to gospodarze wyszli na prowadzenie w 8. minucie. Dani Ramirez pokonał z bliskiej odległości Jakuba Szumskiego. Nasz zespół nie podłamał się stratą gola i od razu ruszył, by wyrównać. W 21. minucie przed dogodną szansą na bramkę stanął Sebastian Musiolik. W pojedynku sam na sam górą okazał się być golkiper ŁKS-u. Po chwili było groźnie pod bramką Rakowa. Do celnego dośrodkowania Daniego Ramireza doskoczył Maksymilian Rozwadowicz, lecz nie skierował piłki w światło bramki.   W 25. minucie podopieczni trenera Kazimierza Moskala podwyższyli prowadzenie. Ricardo Guimaraes zdecydował się na mocny strzał zza pola karnego, który znalazł drogę do naszej bramki. W 33. minucie kontaktowej bramki szukał Tomas Petrasek. Kapitan Rakowa wzbił się w powietrze, uderzył głową, lecz futbolówka wylądowała nad poprzeczką. Swoją próbę z dystansu oddał też Petr Schwarz. Czech strzelił jednak zbyt lekko, by zaskoczyć rywali. Na przerwę gospodarze schodzili z dwubramkowym prowadzeniem.   Obie drużyny od początku drugiej części gry były aktywne. W naszym zespole z dystansu uderzał Luković, a po stronie gospodarzy Sekulski i Ramirez. Potem gra wyraźnie się uspokoiła, a walka trwała w środkowej części. Zmniejszyła się też ilość dobrych sytuacji podbramkowych. Posuchę przerwał dopiero w 59. minucie Dani Ramirez. Hiszpan znalazł trochę miejsca, lecz niecelnie przymierzył z dystansu. W 68. minucie sędzia Szymon Marciniak podyktował rzut karny dla ŁKS-u Łódź. Do piłki podszedł Łukasz Sekulski, ale Jakub Szumski kapitalnie wyczuł jego zamiary i pewnie obronił jedenastkę!   Do końca meczu pozostało piętnaście minut, a napór naszej ekipy ciągle wzrastał. W 76. minucie dwóm naszym zawodnikom zabrakło pół metra, by dopaść do dośrodkowania wprowadzonego wcześniej Macieja Domańskiego. Chwilę później, po dwójkowej akcji z Rusłanem Babenko, sam Domański stanął przed szansą na gola. Uderzył jednak tuż nad bramką Malarza. Nasza drużyna do ostatniego gwizdka sędziego walczyła o kontaktowego gola. Sędzia zakończył jednak spotkanie zakończone zwycięstwem ŁKS-u Łódź.

W następnej kolejce Czerwono-Niebiescy zmierzą się z Wisłą Kraków. To spotkanie zaplanowano na poniedziałek, 4 listopada, na godzinę 20:30.

ŁKS Łódź – Raków Częstochowa 2:0 (2:0)   ŁKS: Malarz – Grzesik, Rozwandowicz, Juraszek, Klimczak, Pyrdoł (89. Ratajczyk), Guimaraes, Srnić, Trąbka (76. Kalinkowski), Fernandez, Sekulski (80. Kujawa)   Raków: Szumski – Jach, Petrasek, Kościelny (62. Kolev), Piątkowski, Schwarz (46. Szczepański), Babenko, Luković, Malinowski, Skóraś (70. Domański), Musiolik.

źródło: www.rakow.com