Bezpiecznie z psem

pies2

Psy to nasi przyjaciele, wierni i oddani. Jednak nie możemy im ufać bezgranicznie – nigdy nie wiemy, jak zachowa się nasz pies na ulicy w nietypowej sytuacji. Dlatego każdy pies musi być na smyczy; dzięki temu mamy nad nim kontrolę. Wymagają tego przepisy – przypomina Artur Kucharski ze Straży Miejskiej w Częstochowie:

– Każdego psa należy wyprowadzać na smyczy, a psa agresywnego również w kagańcu. Jeśli te warunki nie są spełnione, strażnicy miejscy mogą podjąć wobec właściciela interwencję i zastosować sankcje: pouczenie lub mandat – to zależy od sytuacji.

Pies agresywny to nie tylko pies rasy agresywnej – znane są przypadki, gdy jamniki też potrafiły kogoś ugryźć – takiego zwierzaka również należy wyprowadzać w kagańcu. Zachowanie psa zależy od właściciela – pies rasy agresywnej może być spokojny, jeśli nikt mu nie przeszkadza, i odwrotnie – bardzo miły mały piesek, który budzi sympatię, może kogoś zaatakować.

Niestety nie każdy właściciel czworonoga przestrzega przepisów, pies potrafi też wyrwać się swojemu panu. Powinniśmy wiedzieć, jak bronić się przed atakiem:

– Przede wszystkim nie należy uciekać, bo pies zawsze będzie szybszy od człowieka – zwraca uwagę Artur Kucharski. – Nie należy też krzyczeć, ponieważ hałas może go rozdrażnić. Pamiętajmy, żeby stać stabilnie w lekkim rozkroku – to pozwoli nam zachować pewną pozycję i może zniechęcić psa do ataku. Fachowcy twierdzą też, że powinniśmy stać bokiem i nie patrzeć psu prosto w oczy, ponieważ patrzenie w oczy prowokuje psa do ataku. Nie powinniśmy też wykonywać gwałtownych ruchów. Jeśli mamy przy sobie torebkę lub plecak, możemy się nimi zasłonić. Jest szansa, że pies rozładuje swoją agresję na przedmiocie. Jeśli pies już nas przewróci, fachowcy twierdzą, że należy przyjąć tzw. pozycję żółwia, czyli zasłaniamy uszy, dostęp do gardła, ręce i nogi blisko tułowia i staramy się leżeć nieruchomo.

Tak wygląda teoria; w praktyce dobrze byłoby zachować zimną krew i zastosować się do wskazówek teoretycznych.

Gdy zauważymy błąkającego się bez właściciela psa wyglądającego na agresywnego, zmieńmy kierunek spaceru. Dobrze byłoby schować się na podwórku, w samochodzie lub wejść do sklepu i zadzwonić do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt (tel. 34 361 65 66) – bezpańskie psy są wyłapywane przez pracowników schroniska. Można także zgłosić to Straży Miejskiej (tel. alarmowy 986 lub 34 368 31 90).

Strażnicy odbierają wiele sygnałów od mieszkańców Częstochowy, głównie od rodziców i dziadków. Podczas zabaw z małymi dziećmi na placach zabaw nagle podbiegają psy. Dla wlaściciela jest to piesek spokojny, ale dla innej osoby, która tego psa nie zna, to może być agresor. Psa na smyczy możemy kontrolować; można go przyciągnąć, zatrzymać, uniemożliwić mu atak. Jeśli smyczy nie ma, a pies nie słucha, właściciel nie ma nad nim żadnej kontroli.

Straż Miejska w Częstochowie podczas roku szkolnego prowadzi prelekcje w przedszkolach i szkołach. Przede wszystkim dzieci uczą się o obowiązkach, jakie nakłada na nie trzymanie psa. Poprzez filmy i pokazy multimedialne poznają także sposoby radzenia sobie z agresywnym zwierzęciem. Najważniejsza jest jednak rola rodziców, którzy powinni wpoić dzieciom, że nie wolno zbliżać się do obcego psa. Nie wysyła się też małego dziecka samego po zakupy, bo może czyhać na jego bezpieczeństwo nie tylko obcy pies.

Pamiętajmy zatem, że w każdym zwierzęciu mogą ocknąć się pierwotne instynkty i wyrwie się spod naszej kontroli. Dlatego mocno trzymajmy psa na smyczy.

AD