Kolejne wypadki w Częstochowie


Na częstochowskich ulicach po raz kolejny jest niebezpiecznie. Tylko w tamtym tygodniu doszło do dwóch groźnych kolizji, tym razem na skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej, Równoległej oraz Rydza Śmigłego.

Monitoring zainstalowany na budynku Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II ujawnia wiele podobnych sytuacji, co jednoznacznie podkreśla niebezpieczeństwo tego miejsca. Zauważa to dyrektor obiektu Krzysztof Witkowski:

– Jesteśmy tutaj od 2008 roku i bardzo często w tym miejscu zdarzają się kolizje. Były dachowania i bardzo nietypowe przypadki, w które sama policja nie mogła uwierzyć. Nagraliśmy przez przypadek około 90 zdarzeń w ciągu 10 lat. Nie wiadomo, ile z nich przegapiliśmy.

Problem jest znany od bardzo dawna i wielokrotnie przez dyrekcję muzeum poruszany. Niestety bezskutecznie.

– Powiadomiliśmy o problemie władze miejskie. Były interpelacje radnych miasta Częstochowa. Była tutaj także telewizja, robili zdjęcia i bezpośrednie relacje z tego miejsca. To nic nie pomogło. Prosiłem o namalowanie bardziej wyraźnych pasów oznaczenia poziomego, pionowego oraz znak stop. Wszystkie te rzeczy zachowane są w realnych, zgodnych z przepisami warunkach, ale wypadki i tak się zdarzają – podkreśla Krzysztof Witkowski.

Zdaniem rzecznika Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w Częstochowie Macieja Hasika to błędne interpretowanie przez kierowców skrzyżowania jako ronda jest przyczyną tylu zdarzeń.

– Skrzyżowanie to niektórym geometrycznie przypomina rondo. Należy pamiętać, że to nie geometria decyduje o organizacji ruchu, a znaki. Tutaj sygnalizacji świetlnej nie ma, ponieważ nie została poczyniona taka inwestycja. Nie można jej wykluczyć w przyszłości, ale aktualnie były pilniejsze rzeczy do realizacji – zaznacza rzecznik.

Zdaniem wielu kierowców, problem rozwiązałaby przebudowa skrzyżowania na takie o ruchu okrężnym. Zdaniem rzecznika, Macieja Hasika, inwestycja jest nieuzasadniona, a rondo nie spełniałoby tam swojego zadania.

– Rondo jest tam zupełnie nieuzasadnione, ponieważ wytycza się je tam, gdzie wszystkie wloty skrzyżowań mają podobne natężenie ruchu. Tutaj mamy znaczną dysproporcję – wloty boczne są mniej obciążone, a droga wzdłuż ulicy Jagiellońskiej jest bardziej ruchliwa. Dlatego też rondo to nie spełniłoby swojej funkcji. Na razie MZDiT nie planuje inwestycji w tym miejscu – informuje.

Poniżej zamieszczamy film z ostatniego zdarzenia, do którego doszło w walentynkowy wieczór.

Do tematu zapewne będziemy wracać, a na razie apelujemy do kierowców o zachowanie w tym miejscu szczególnej ostrożności i zwracanie większej uwagi na znaki.

BNO