„On chodził naszymi ścieżkami” – ustanowienie kard. Stefana Wyszyńskiego patronem I klasy NSD w Częstochowie

Abp Wacław Depo w trakcie Mszy św. odprawionej 1 lutego w Niższym Seminarium Duchownym w Częstochowie ustanowił uroczyście sługę Bożego Stefana kard. Wyszyńskiego patronem alumnów klasy I. Uroczystość była również okazją do podziękowania abp. Wacławowi za 8 lat posługi w archidiecezji oraz ks. Rektorowi Jerzemu Bieleckiemu za 24 lata pełnienia funkcji rektora.

– Historia Kościoła dostarcza wiele przykładów dostąpienia łaski powołania nawet w dzieciństwie, kiedy pojawia się jakaś myśl czy pragnienie, aby zostać kapłanem. W piękny sposób wyraził to ks. abp Wacław Depo w wywiadzie dla naszej niezwykłej szkoły. Ksiądz Arcybiskup powiedział: „3 czerwca 1962 roku przyjąłem I Komunię Świętą, prosząc Matkę Bożą, aby mi pomogła zostać kapłanem. Świadomość małego chłopca, który prosi o kapłaństwo w dniu I Komunii Świętej i wypełnienie tej prośby 16 lat później jest dla mnie czymś zdumiewającym” – przytoczył słowa arcybiskupa rektor. – Jest zwyczajem, że od 1977 roku uczniowie naszej szkoły wybierają patrona klasy. Obecna klasa trzecia ma patronów: bł. Michała Tomaszka i Zbigniewa Strzałkowskiego, klasa druga św. Piusa X. Klasa pierwsza chce mieć za patrona Sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego, wkrótce błogosławionego. Dzisiaj gromadzimy się, aby uroczyście to ogłosić i modlić się za pierwszą klasę podczas tej Mszy Świętej. Naszym wspólnym modlitwom będziemy polecać też osobę ks. arcybiskupa Wacława, który 8 lat temu objął kanonicznie naszą archidiecezję częstochowską – powiedział Rektor.

Abp Wacław Depo stwierdził, że święci i błogosławieni patroni są potrzebni młodym ludziom w ich rozwoju wiary.

– Ludzie święci są podobni do gwiazd. Mianowicie gwiazdy trudno osiągnąć tak po ludzku, ale pokazują drogę w ciemności. I coś takiego jest z przykładami osobowymi, bo tutaj przede wszystkim podkreślam charakter osobowy tych przewodników, którymi są Jan Paweł II i kard. Stefan Wyszyński. A że ten rok 2020 jest im poświęcony w sposób szczególny, to tym bardziej bardzo się cieszę, że alumni I roku Niższego Seminarium Duchownego wybrali tego konkretnego patrona, który jest nie tylko patronem dla Kościoła, ale również dla narodu. Bo tak jak sam kardynał podkreślał, że on nie jest politykiem, ale jest duszpasterzem i ojcem i takim chce być, a to, że stał się mężem stanu, który, tak jak kiedyś odczytałem to dobrze, myśli o ludziach, a nie o przyszłych wyborach, żeby mieć poklask i żeby być pochwalonym – stwierdził Pasterz. – To tym bardziej właśnie tego rodzaju przykład osoby, w którą trzeba się wczytywać i którą później trzeba realizować, bo tutaj nie chodzi też o to, żebyśmy cytowali poszczególne fragmenty jego przemówień, takich czy innych poleceń, zaleceń czy nawet ostrzeżeń duszpasterskich, ale tutaj chodzi, żeby je realizować. I właśnie poprzez taką realizację my dopiero wtedy stajemy się prawdziwymi naśladowcami tych ludzi świętych – powiedział.

Jak powiedział przewodniczący I klasy Aleksander Krakowiak, dzień obrania patrona jest dla niego i jego kolegów wielkim świętem.

– Jest na pewno wielkim dniem a zarazem taką potrzebą większej modlitwy do Sługi Bożego kardynała, który niedługo będzie już błogosławionym kościoła naszego. Po rozmowach z kolegami z roku jakoś uznaliśmy, że obieramy tę osobę za naszego patrona poprzez jego wielką miłość do Matki Bożej, wielką wiarę, działanie dla Kościoła. Jest to na pewno modlitwa za jego wstawiennictwem w naszych potrzebach czy w jakichkolwiek intencjach, które nosimy w sercu, a zarazem jego opieka nad nami w całym naszym kształceniu się w Niższym Seminarium Duchownym – stwierdził alumn.

Niższe Seminarium Duchowne Archidiecezji Częstochowskiej jest jedyną tego typu szkołą w Polsce.

– To jest już uczelnia, nawet nie szkoła, która od przeszło 60 lat kształtuje i wychowuje kolejne pokolenia. I oczywiście nie wszyscy przechodząc przez ten etap szkoły kończąc maturą wchodzą do społeczności seminaryjnej, ale z pewnością ten etap ich pracy i formacji zapamiętają na całe życie. I tutaj chodzi o dojrzałość chrześcijańską. Dlatego, tak powiem nieskromnie, że jako archidiecezja kształcimy nie tylko przyszłych kandydatów do kapłaństwa dla naszej diecezji, ale niektórzy odchodzą po prostu do swoich diecezji, ale kształcimy dla całej Polski również ludzi, jako osobowe charaktery i dlatego ja dziękuję Bogu, że wcale niełatwo jest tę szkołę dalej tak utrzymywać i tutaj dziękuję księdzu rektorowi dr Jerzemu Bieleckiemu, który od przeszło 20 lat prowadzi tę szkołę i koordynuje, a nie tylko te czy inne zewnętrzne również domy czy struktury, ale przede wszystkim wspólnotę – powiedział abp Wacław. – Dlatego dziękuję jemu i wszystkim w wymiarze pokoleniowym, którzy tutaj przyczynili się czy przyczyniają się dalej do charakteru tej szkoły jako pewnego skarbu Kościoła w Polsce – dodał.

We Mszy św. i w uroczystości uczestniczyli również rodzice alumnów. Pani Agnieszka Klimczak, mama Samuela i Jakuba, alumnów NSD bardzo cieszy się z tego, że jej synowie są uczniami Niższego Seminarium.

– O szkole dowiedzieliśmy się zupełnie przypadkowo i doszliśmy do wniosku, że to będzie idealna szkoła dla naszych dzieci, bo jesteśmy katolikami wierzącymi, praktykującymi i chcielibyśmy, żeby chłopcy mieli szkołę, która żyje też wartościami, a nie tylko nauką. Aczkolwiek nauka jest bardzo ważna. Tutaj w szkole mieliśmy okazję poznać kadrę, ks. rektora. Kadra jest naprawdę niesamowita, nauczyciele bardzo wymagający, skrupulatni, ale z sercem. Jesteśmy bardzo zadowoleni – stwierdziła mama.

Arkadiusz Królak jest tatą Michała, który w tym roku będzie pisał egzamin maturalny.

– Jestem zadowolony z tego względu, że po pierwsze sam kiedyś marzyłem o pójściu do takiej szkoły, niestety widocznie miałem powołanie do czegoś innego. Natomiast syn sam zdecydował, że chce tutaj przyjść i nas zaskoczył, bo to było tydzień przed rozpoczęciem roku szkolnego. Papiery miał złożone w ogóle do technikum i tydzień przed tym zadzwonił do mnie, że chciałby przejść do Częstochowy. Jest zadowolony – stwierdził tata. – Syn planuje również iść do Wyższego Seminarium Duchownego. Zobaczymy. Wyniki w nauce są na razie trochę niepokojące, ale mam nadzieję, że się to zmieni i matura mu jakoś przejdzie. Także mam nadzieję, że gdzieś tam odnajdzie to swoje powołanie i pójdzie tą drogą, którą on chce. Ja mu niczego nie narzucam, żona również. To jest jego wybór, jego decyzja. Ja jestem zadowolony – podsumował.

Zdaniem ks. arcybiskupa współpraca szkoły i Kościoła z rodzicami jest bardzo ważna.

– To jest jak to ja określam zawsze triada, która polega na łączeniu ścieżek, zarówno domu, szkoły, jak i Kościoła. I te trzy społeczności czy podmiotowe nasze wspólnoty – one mają swoje zadanie, swoją specyfikę, ale kiedy się spotykają razem i wtedy mówimy o poczuciu odpowiedzialności zarówno rodziców, jak i później szkoły, jak i Kościoła jako miejsca i sakramentu zbawienia, to wtedy dopiero rozumiemy, że mówimy o jakiejś integralności, zarówno człowieka, jak i tych podmiotów, które przed chwilą wypowiedziałem – powiedział arcybiskup.

Pod koniec Mszy św. abp Wacław Depo odmówił modlitwę o kanonizację kard. Wyszyńskiego, ustanowił go patronem pierwszej klasy, rozdał uczniom pamiątkowe albumy o Prymasie Tysiąclecia, a następnie pobłogosławił zgromadzonych relikwiami św. Wacława.

KG