Skra i Raków z kompletami punktów

Wynikiem 2:1 dla gospodarzy zakończyło się spotkanie drugoligowych zespołów Skra Częstochowa – Olimpia Elbląg. Emocji w sobotnim spotkaniu nie brakowało.

Gol zdobyty przez Skrę dopiero po godzinie gry, długo pozwalał gospodarzom utrzymywać się na prowadzeniu, ale w 88. minucie na 1:1 trafił Michał Markowski. Trzy punkty częstochowianom uratował jednak w ostatnich sekundach meczu Damian Nowak.

– Drużyna pokazała ogromny charakter i wielkie serce. Mieliśmy trudną pierwszą połowę, ponieważ graliśmy nie tylko przeciwko dobrze zorganizowanej drużynie, ale również w bardzo trudnych warunkach pogodowych – mówił trener Skry Paweł Ściebura.

Goście bliscy byli wywiezienia ważnego punktu z Częstochowy, ale ostatecznie skończyło się jedenastą już ligową porażką w tej kampanii.

– Pogoda była naprawdę bardzo zła, chociaż na początku nam sprzyjała. Uważam, że przespaliśmy pierwszą połowę. Jeden celny strzał na bramkę to dla nas za mało. Paradoksalnie w drugiej połowie graliśmy coraz lepiej, ale i tak straciliśmy bramkę – opowiadał trener Olimpii Adam Nocoń.

Jedną klasę rozgrywkową wyżej kolejne trzy punkty w walce o Ekstraklasę dopisał do swojego konta Raków. Częstochowianie w meczu z GKS-em Katowice objęli prowadzenie jeszcze przed przerwą za sprawą trafienia Tomasza Petraszka, a w ostatnim kwadransie dwukrotnie do siatki rywala trafił Sebastian Musiolik.

– Gratulacje dla mojego zespołu. Wykonali kawał dobrej roboty przy niezwykle zdeterminowanym przeciwniku, który walczył o życie, był bardzo dobrze nastawiony i agresywny. Wypracowaliśmy to zwycięstwo w zorganizowany sposób i bardzo się z tego cieszymy – tłumaczył trener gości Marek Papszun.

Dzięki wygranej Raków utrzymał 11-punktową przewagę nad ŁKS-em Łódź. GKS pozostaje w strefie spadkowej, do bezpiecznej, 15. lokaty traci 7 punktów.

– Była na nas ogromna presja. Chcieliśmy zwyciężyć, wypracowaliśmy sobie stuprocentową sytuację, której niestety nie wykorzystaliśmy. W stałym fragmencie gry było trafienie w poprzeczkę. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie będziemy punktować. Zdajemy sobie sprawę, że tych meczów jest coraz mniej, a kolejki i punkty uciekają – mówił trener katowiczan Dariusz Dudek.

Kolejne piłkarskie emocje czekają częstochowskich kibiców już w najbliższą środę, kiedy to Raków podejmie w Pucharze Polski Legię Warszawa.

BNO