Uznał przejście dla pieszych za miejsce parkingowe

Fot. sm.czestochowa.pl

Dwa promile alkoholu – takim wynikiem mógł pochwalić się mężczyzna, który wpadł w ręce strażników miejskich. Wszystko za sprawą samochodu, który nietrzeźwy delikwent pozostawił… na przejściu dla pieszych przy ul. Krakowskiej.

Tak zaparkowany pojazd nie mógł nie rzucić się w oczy funkcjonariuszom, którzy szybko wylegitymowali kierowcę.

– Silnik w aucie i światła awaryjne były włączone, ale w środku nikogo nie było. Funkcjonariusze Straży Miejskiej szybko ustalili kierowcę, który stał na chodniku obok sklepu. Mężczyzna tłumaczył się, że doszło do awarii sprzęgła i poprosił o pomoc w zepchnięciu pojazdu na parking. W trakcie czynności funkcjonariusze Straży Miejskiej wyczuli od mężczyzny silną woń alkoholu oraz zaobserwowali jego chwiejny krok. Okazało się, że mężczyzna spożywał wcześniej mocny alkohol i ma prawie 2 promile. Po konsultacji strażników miejskich z pracownikami Straży Miejskiej z referatu ds. miejskiego monitoringu okazało się, że mężczyzna przyjechał pojazdem i pozostawił go na przejściu dla pieszych. Sprawa ze wszystkimi ustaleniami została przekazana częstochowskiej Policji – mówił Artur Kucharski, rzecznik Straży Miejskiej w Częstochowie.

W myśl zasady: piłeś – nie jedź, zatrzymany musi liczyć się z karą do dwóch lat więzienia. Za jazdę w stanie nietrzeźwości grozi zakaz prowadzenia pojazdów nawet do 15 lat oraz grzywna od 5000 do 60000 zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym i Pomocy Postpenitencjarnej.

BNO