#Ratujmy_TfP – Miłość, uwolnić słowa

Fot. Teatr Wojtka Kowalskiego

Były już „Homosovieticus”, Teatr Fieter z Gombrowiczem i „Konopielka” w wykonaniu Jerzego Kałdusia. Teraz przyszła kolej na „Miłość, uwolnić słowa” Wojtka Kowalskiego. Spektakle grane są w ramach akcji ratowania Teatru from Poland w każdy piątek o godz. 20.30.

Z powodu epidemii koronawirusa placówki kultury musiały zostać zamknięte. W wielu przypadkach miesiące braku aktywności spowodowały liczne problemy, także finansowe. Tak było w przypadku Teatru Wojtka Kowalskiego, aktora, twórcy happeningów, laureata nagród ogólnopolskich. Artysta postanowił reaktywować swoją działalność poprzez akcję „Ratujmy TfP”. Jak mówi, celem było stworzenie cyklu różnorodnych spektakli, a przy okazji zebranie potrzebnych środków.

– Pomyśleliśmy, że dobrym pomysłem byłoby granie dla publiczności na podwórku przy Teatrze from Poland (Aleja NMP 2). Otwarta przestrzeń nie zmusza przecież do zachowania aż tak wielu wymogów sanitarnych. Nikt nie musi się obawiać zakażenia. Mamy do zaoferowania naprawdę ciekawy repertuar. Były już 3 przedstawienia i każdy z nich publiczność przyjęła bardzo ciepło. Po spektaklu każdy, kto chce może wrzucić symboliczną zapłatę do kapelusza.

Czwartym z cyklu będzie spektakl „Miłość, uwolnić słowa”.

– Najnowszy spektakl mojego autorstwa. Towarzyszyć mi będzie Michał Pilarski. To spektakl, który zdobył „Złotą Misę Borowiny” na Biesiadzie Teatralnej w Horyńcu Zdroju. Historia o miłości z użyciem tekstów Janusza Rudnickiego oraz pięciu piosenek Janusza Jana Mielczarka, częstochowianina. Mały chłopiec spotyka swoją Zosię. Kto ma ochotę na trochę romantyzmu, serdecznie zapraszam.

Przypomnijmy, że przedstawienia grane są w piątki o godz. 20.30 na podwórku przy Alei Najświętszej Maryi Panny 2.

ABK