118 lat pluszowego misia

Źródło fot. Caritas

„Oczko mu się odlepiło. Temu misiu”. To znany większości Polaków cytat z kultowej komedii w reżyserii Stanisława Barei. Mimo że tytułowy Miś to symbol siermiężności i absurdów PRL-u, nie był jedynym misiem tamtych czasów. Był też Uszatek z przyklapniętym uchem, Puchatek z bajki Alana Alexandra Milne’a, czy Colargol.

Misia, będąc dzieckiem, posiadał niemal każdy z nas. Jest symbolem dzieciństwa i beztroski, który w Europie jest jedną z najpopularniejszych maskotek od XIX w. W Dniu Pluszowego Misia, który w tym roku przypada 25 listopada, przytaczamy kilka istotnych faktów na temat powstania tej zabawki.

Światowy dzień pluszowego misia ustanowiono dokładnie w setną rocznicę powstania maskotki w 2002 roku. Wszystko zaczęło się jednak dużo wcześniej. W 1902 roku ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt wybrał się na polowanie. Po kilku godzinach bezskutecznych łowów jeden z towarzyszy prezydenta postrzelił małego niedźwiedzia i zaprowadził go do Roosevelta. Prezydent, ujrzawszy przerażone zwierzę, kazał je natychmiast uwolnić. Jeden ze świadków tego zdarzenia uwiecznił historię małego niedźwiedzia na rysunku w waszyngtońskiej gazecie, którą czytał producent zabawek Morris Mitchom [micztołn]. I tak w 1902 roku uszył pierwszego na świecie misia z pluszu. Od tego momentu zaczęto wykorzystywać zdrobniałe imię prezydenta i sprzedawać maskotki pod nazwą Teddy Bear, która do dziś w języku angielskim jest określeniem wszystkich pluszowych misiów.

Obecnie na pluszowego misia możemy się natknąć w każdym sklepie z zabawkami. Często są one bohaterami powieści, bajek, filmów i piosenek. Jest on patronem wielu przedszkoli i żłobków w Polsce i na świecie, a także symbolem pomocy różnych organizacji.

Proszę Państwa, oto miś… Miś, który 118 lat ma dziś 😊

BNO