Dramatycznie niedoceniane – dramatycznie potrzebne

LADNSMOA6876-U10401740509247rdG-U10401740590046lIF-252x235@LaStampa-TORINO-kp6-U10401740590046lIF-700x394@LaStampa_it

W całym kraju w kwietniu odbyły się protesty pielęgniarek i położnych, ale konflikt tli się od dawna. Pielęgniarki chcą wyższych zarobków i lepszych warunków pracy. Ile naprawdę zarabiają pielęgniarki? Kto będzie nas leczył?

Dyżury i pensje

Związki zawodowe pielęgniarek weszły w zbiorowe spory z pracodawcami, a ich postulaty dotyczyły m.in. poprawy warunków pracy, czyli zagwarantowania odpowiedniej liczby sióstr na oddziałach szpitalnych. Tak było w Częstochowie, Myszkowie, Kłobucku, Lublińcu. Jako pacjenci – przywykliśmy. Kwietniowe protesty pielęgniarek, w Łodzi czy w Katowicach, także zostały zauważone – przez jeden dzień o sprawie rozmawialiśmy w domach i na ulicach.

Tymczasem konflikt trwa dalej. Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych przygotowuje się do wrześniowego strajku generalnego.

Pielęgniarki i położne zapowiadają również, że 12 maja odejdą od łóżek pacjentów, jeżeli ich postulaty nie zostaną spełnione. Takiej sytuacji nie wyobrażają sobie lekarze, zwracając uwagę na błędy systemowe. – Dobrze wyszkolona pielęgniarka to jest skarb, to jest 70 proc. sukcesu terapeutycznego – zaznacza Sławomir Strzelczyk, Rzecznik Praw Lekarza z Okręgowej Izby Lekarskiej w Częstochowie. – Jeśli chodzi o pacjentów operowanych czy pooperacyjnych, najważniejsza jest później rola pielęgniarki, która cały czas panuje nad chorym.

Ze staraniami pielęgniarek, choćby o wyższe płace i lepsze warunki pracy, utożsamiają się lekarze. – Ich praca jest dramatycznie niezauważalna i bardzo źle opłacona – dodaje medyk z Okręgowej Izby Lekarskiej. Jest to o tyle naturalne, że oba zawody są ze sobą ściśle powiązane.

Plusy dodatnie

Wykonywanie zawodu pielęgniarki lub położnej wiąże się z istotnymi korzyściami, czego znakomitym przykładem jest struktura polskiego rynku pracy. Zawody z grubsza podzielić można na nadwyżkowe, czyli takie, na który występuje na rynku pracy niższe zapotrzebowanie niż liczba osób poszukujących pracy w tym zawodzie, oraz deficytowe, czyli takie, na który występuje na rynku pracy wyższe zapotrzebowanie niż liczba osób pragnących się zatrudnić. Zawód pielęgniarki jest zawodem naprawdę deficytowym, przy czym w skali kraju występuje nadwyżka siły roboczej, czego objawem jest rejestrowane oraz ukryte bezrobocie. Departament Rynku Pracy MPiPS podaje, że w marcu br. bezrobocie rejestrowane wynosi 11,7 proc., czyli prawie 1,9 mln ludzi. Pielęgniarki i położne teoretycznie nie muszą się bać braku pracy.

„Z 2601 zawodów wymienionych w klasyfikacji zawodów i specjalności ponad 60% stanowiły zawody nadwyżkowe” – informuje opracowanie „Zawody deficytowe i nadwyżkowe w I półroczu 2014 roku” Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej, które podaje jednocześnie, że wśród osób z kategorii „Opieka zdrowotna i pomoc społeczna” napływ bezrobotnych poprzednio pracujących w I półroczu 2014 r. wyniósł ok. 22 tys. osób, a zgłoszono w I półroczu 2014 r. ok. 27,5 tys. wolnych miejsc pracy. W tej kategorii zabrakło w Polsce 5,5 tys. pracowników.

Kwestie braków na rynku pracy lepiej podsumuje ilość osób podejmujących obowiązki pielęgniarskie. Ściśle o pielęgniarkach informuje GUS, według którego faktycznie zawód pielęgniarki wykonuje w skali całego kraju 200 tys. 587 osób, a zawód położnej 22 tys. 833. W tej liczbie przerażająco wygląda struktura wieku zatrudnionych. Ok. 42 tys. osób ma od 36 do 40 lat, ok. 51 tys. od 41 do 45 lat, ok. 47 tys. od 46 do 50 lat, a ok. 48 tys. od 51 do 55 lat.

Tylko ok. 5 tys. pielęgniarek i położnych ma od 21 do 25 lat, ok. 11 tys. od 26 do 30 lat, a ok. 10 tys. od 31 do 35 lat. W Częstochowie mamy dwie szkoły pielęgniarskie. Ilu absolwentów z prawem do wykonywania zawodu, wpisanych do Rejestru Okręgowej Izby Pielęgniarek i Położnych mamy w naszym mieście? W zeszłym roku były to 43 pielęgniarki, 3 pielęgniarzy oraz 8 położnych.

Średnia wieku częstochowskich pielęgniarek na dzień 31 grudnia 2014 r. wynosiła według danych OIPiP 48,22 lat. W tym roku przekroczy 49 lat. Średnia wieku położnych tego dnia wynosiła 48,33 lat.

Pielęgniarki i położne odchodzą na emeryturę, a nie ma ich kto zastąpić. Kto będzie nas leczył za 5 lat? Za 10 lat? Niech każdy odpowie sobie sam, ale na wszelki wypadek lepiej nie chorować i lepiej się nie starzeć.

Plusy ujemne

Czy plusem jest pielęgniarska pensja? Niekoniecznie. Obecnie minimalna płaca brutto w Polsce to 1750 zł, czyli niecałe 1300 zł „na rękę”. Urzędowo liczona średnia płaca wynosi tymczasem ok. 4 tys. zł brutto. Co wobec tego mówią pielęgniarki i położne? – Bardzo nie podobają nam się umowy śmieciowe – mówi Halina Synakiewicz, przewodnicząca częstochowskiej OIPiP. – Niestety pielęgniarki pracują na kilku etatach i póki co zatykają dziurę pokoleniową, która już jest bardzo duża. Brakuje nam młodych pielęgniarek. Dużo z tych młodych, które kończą szkoły na naszym terenie, niestety przychodzi do nas po wydanie zaświadczeń dla potrzeb Unii Europejskiej, czyli wiemy już, że na pewno wyjadą za granicę, gdzie zdecydowanie lepiej będą zarabiać. Na przykład w Norwegii pielęgniarka w przeliczeniu na złotówki otrzymuje 14 tys., zł miesięcznie. W Niemczech, bliżej nas, 8 do 10 tys. zł miesięcznie. Natomiast w Polsce 1,800 do 2,200 zł. Takie mamy wyniki statystyczne mówiące o wysokości zarobków na naszym terenie.

Dane te potwierdza próba statystyczna przeprowadzona na 1955 osobach na portalu internetowym: http://wynagrodzenia.pl/obw.php, według którego mediana zarobków wynosi 2 tys. 700 zł brutto. 1/4 wszystkich biorących udział w badaniu pielęgniarek zarabia natomiast poniżej 2 tys. 236 zł brutto, a 1/4 powyżej 3 tys. 379 zł. Pamiętać przy tym trzeba, że zarobki pielęgniarek czy położnych bywają windowane przez podejmowanie pracy na wielu etatach jednocześnie.

Żadne statystyki nie obejmują jednak odpowiedzialności i stresu, jakie niesie ze sobą zawód pielęgniarki lub położnej. Zawód dramatycznie niezauważalny.

Krzysztof Rygalik