Kleszcze i komary w natarciu

Od kilku lat zmagamy się z narastającą liczbą kleszczy. Rośnie też liczba zachorowań na boreliozę – odkleszczową chorobę, wywołaną przez bakterie, które są roznoszone przez te pajęczaki.

Borelioza jest poważną i trudną w leczeniu chorobą, która w wielu przypadkach pozostawia piętno w życiu chorego. Jej leczenie odbywa się za pomocą antybiotyków, jednak nie dają one stuprocentowej szansy na wyleczenie. Profilaktyką w tym przypadku jest dokładne kontrolowanie ciała po wycieczkach w tereny zielone. Jeżeli już złapiemy kleszcza, należy jak najszybciej go wyciągnąć.

– Kleszcza należy wyjąć bardzo ostrożnie, najlepiej pęsetką. Jeśli sami nie potrafimy tego zrobić, najlepiej udać się do najbliższego ośrodka zdrowia. W aptekach są dostępne specjalne przyrządy do samodzielnego poradzenia sobie z problemem. Przy wyciąganiu kleszcza musimy być ostrożni, żeby go nie zgnieść, ponieważ toksyny trafią do naszego organizmu – mówi epidemiolog Elżbieta Poproch.

Łagodna zima i mokra wiosna sprzyjają także komarom, które coraz bardziej dają o sobie znać. O ile w centrum miasta jest jeszcze znośnie, o tyle zielone skwery nieopodal zbiorników wodnych stają się siedliskiem tych owadów, które żerują na naszą krew.

– Radzimy stosować repelenty (środki odstraszające) oraz ubierać się przewiewnie, a zarazem szczelnie, aby nie dochodziło do ukąszeń. Komary najczęściej wywołują uciążliwe choroby alergiczne, które powodują zmiany na skórze i nieprzyjemne swędzenie. Takie objawy należy leczyć u dermatologa – dodaje epidemiolog.

Z naturalnych sposobów skuteczne na komary są też olejki eteryczne z trawy cytrynowej, lawendy lub eukaliptusa. Mało znanym i równie skutecznym sposobem jest zażywanie witaminy B1, której specyficzny zapach wydzielany z potem skutecznie odstrasza owady.

BNO
TRANSKRYPCJE: RADIO RDN TARNÓW
ZDJĘCIE: PIXABAY.COM