Kolejne spotkanie w sprawie Ryneczku bez rezultatów

Spotkanie z wiceprezydentem Częstochowy Andrzejem Babczyńskim w sprawie Ryneczku “Wały Dwernickiego” nie przyniosło pożądanych skutków.

We wtorek 12 listopada przedstawiciele Stowarzyszenia Kupców Targowiska “Wały Dwernickiego” spotkali się z wiceprezydentem miasta oraz Naczelnikiem Wydziału Mienia i Nadzoru Właścicielskiego Piotrem Geraschem. Celem spotkania były negocjacje, dotyczące dalszych działań Miasta w związku z końcem umowy dzierżawy dla Stowarzyszenia.

– Wczorajsze spotkanie z panem prezydentem i Naczelnikiem Wydziału Mienia było spotkaniem bezowocnym – mówi Waldemar Ziaja, Prezes Stowarzyszenia – Otrzymaliśmy za to mnóstwo pytań oraz kolejne rozczarowanie. Wszystkie uzgodnienia, które od maja 2018 roku były do tej pory ważne, zdaniem pana naczelnika już są nieaktualne. W rzeczywistości wszystko wynika z jego braku kompetencji, gdyż po półtora roku nagle zorientował się, że sprawa nie została dokładnie zbadana i dopiero teraz wyszło na jaw, że dotychczasowe ustalenia są nieważne. Dla nas jest to kolejny szok. Bo jak można przez półtora roku obiecywać ludziom, że przedłużona zostanie umowa dzierżawy i że jej warunki będą znośne, a potem z dnia na dzień mówić coś wręcz odwrotnego? W końcu Pan Naczelnik stwierdził, że czynsz dzierżawy zostanie podniesiony aż o kilkaset procent, a do tego, że zostanie ogłoszony przetarg. Jesteśmy zdruzgotani tym, jak szybko Miasto potrafi zmienić decyzję – dodaje Ziaja.

Według radnego Rady Miasta Pawła Rukszy zwlekanie z decyzją przez Prezydenta Miasta przyczyni się jedynie do pogorszenia stosunków pomiędzy Miastem a kupcami.

– Przedłużające się rozmowy na pewno nie służą ani kupcom, ani dobrym kontaktom z prezydentem – mówi radny. – Dziwię się, że prezydent zwleka z decyzją i dziwię się, że zapowiedział, iż chce ogłosić przetarg, oczywiście dopuszczając do niego wszystkich. Jest to o tyle zaskakujące, że w budowę tego placu nie zainwestowali wszyscy, a jedynie Stowarzyszenie Kupców Targowiska “Wały Dwernickiego”, które wyłożyło na budowę Ryneczku aż 12 mln zł. Choćby z tego powodu kupcy powinni nadal mieć prawo do handlowania na tym terenie – podsumowuje Ruksza.

Zgodnie ze słowami Prezesa Stowarzyszenia, niepodjęcie przez prezydenta stosownych działań może w przyszłości skutkować całkowitą likwidacją Ryneczku. Losy placu mają ostatecznie rozstrzygnąć się 21 listopada podczas Sesji Rady Miasta. Kupcy cały czas mają nadzieję, że uda się przekonać prezydenta do podjęcia decyzji na korzyść Stowarzyszenia.

MSI