Królowie oddali pokłon Panu, a z nimi wszyscy, którzy na orszaku byli

web 9Katolicy obchodzą dziś, 6 stycznia, uroczystość Objawienia Pańskiego, powszechnie nazywaną Świętem Trzech Króli. Dziś wierni wspominają trzech magów, nazwanych także mędrcami i królami, którzy przybyli do Betlejem w poszukiwaniu narodzonego Jezusa. Wcześniej dowiedzieli się o nim z proroctw. Kiedy Go zobaczyli, złożyli Mu swoje dary: złoto, kadzidło i mirrę. To wydarzenie kryje w sobie głębokie teologiczne znaczenie. Dziś podczas Mszy św. księża święcą kredę i kadzidło. Kredą wierni piszą na drzwiach mieszkania litery C+M+B i aktualny rok. Przyniesionym z kościoła kadzidłem okadza się mieszkanie – na znak, że to także miejsce modlitwy. W Polsce od kilku lat na pamiątkę Objawienia Pańskiego coraz liczniej szóstego stycznia organizowane są barwnych orszaki, którym przewodzą trzej magowie. W tym roku było ich ponad trzysta. W naszej archidiecezji miejscami gdzie przeszedł orszak były m.in.: Zawiercie, Żarki, Wieluń, Działoszyn, Radomsko i oczywiście Częstochowa. Obchody w Częstochowie rozpoczęły się uroczystą Mszą Świętą w Archikatedrze pw. Świętej Rodziny. Eucharystii o godz. 12 przewodniczył biskup pomocniczy naszej archidiecezji, biskup Antoni Długosz. W homilii podkreślał: Wiara była ich właściwą i zasadniczą gwiazda przewodnią. Być może potykała się ona o trudności, niepowodzenia czy wątpliwości. Mieli prawo do zniechęcenia z powodu zniknięcia gwiazdy i ujrzenia biednego domu, w którym zobaczyli Dziecię. To mogło ich rozczarować. Byli jednak wytrwali. Gdy zobaczyli Dziecię i Jego matkę, oddali pokłon. To uniżenie stanowi świadectwo ich wielkości. Najczęściej bowiem to co faktycznie wielkie, bywa niepozorne. Nie musi być głośne i sztucznie wychwalane. 

Po zakończonej Eucharystii wszyscy licznie zgromadzeni ruszyli w uroczystym orszaku. Oczywiście jak przystało, według przekazu ewangelicznego ruszyli za gwiazdą. W rolę trzech mędrców ze wschodu wcielili się rektorzy częstochowskich uczelni. Rektor Akademii im. Jana Długosza dr hab. Prof. AJD Zygmunt Bąk, dr hab. Zygmunt Nitkiewicz, prorektor ds. nauki Politechniki Częstochowskiej oraz dr hab. ks. Andrzej Przybylski rektor Wyższego seminarium Duchownego Archidiecezji częstochowskiej. Zapytani o to co było najpiękniejsze zgodnie stwierdzili, że radość dzieci. Podkreślał rektor Bąk: Wspaniała radość dzieci, które widzieliśmy po drodze. Piękna inscenizacja cała. Jedyny kłopot to temperatura, bo zimno jest. 

Dla rektora Nitkiewicza to piękne doświadczenie, które chce, aby było już tradycją miasta: Myślę, że to pierwszy tak duży marsz, z Katedry na Jasną Górę. Stanie się mam nadzieję to tradycją na następne lata, bo wszystko wypadło  bardzo pięknie.

Dla grających w przedstawieniu temperatura nie była aż tak ważna: Pomimo tej temperatury dawaliśmy radę, bo w środku serca grzały nas te emocje. 

Dla rektora seminarium ciekawym doświadczeniem była jazda dorożką. Nie zabrakło również wielbłąda sprowadzonego specjalnie na potrzeby orszaku z Poznania. Ks. Rektor zaznaczył jednak, że niezwykłym jest ta prawda rozumu i wiary, która objawiła się podczas orszaku: Pierwszy raz w życiu jechałem z Archikatedry na Jasną Górę w dorożce. Miałem też okazję przejechać się na wielbłądzie. Jednak dla mnie pięknym był znak, że rektorzy oddali pokłon Jezusowi. To potwierdziło, że wiara i rozum są nierozdzielne. Pięknym jest to, że rektorzy wzięli udział w orszaku z całą świadomością. Chcieli oddać cześć Temu, od którego mądrość pochodzi, a więc Bogu. 

Młodzi uczestnicy byli szczęśliwi, bo doświadczyli działania Ducha Świętego: Każdemu z nas było trudno, ale jak widzieliśmy ludzi, którzy nas obserwowali byliśmy szczęśliwi, że mogliśmy pomóc w przeżywaniu. Podczas tego występu było coś takiego, co się czuje. Wiemy, że był w tym obceny Duch Święty i Jezus. Jesteśmy przekonani, że dobrze, że orszak miał miejsce. 

Występy artystyczne, a więc przedstawienie, śpiew, pokaz łyżwiarstwa figurowego na lodzie, tańce to wszystko odbywało się na Placu Biegańskiego i w Ratuszu, który na potrzeby spektaklu stał się pałacem Heroda. Drugą część stanowił pokłon mędrców oddany Świętej rodzinie pod szczytem jasnogórskim. W trakcie przemarszu uczestnikom towarzyszył piękny śpiew kolęd animowany przez kleryków Wyższego seminarium duchownego w Częstochowie, akompaniament orkiestry, a także konferencje głoszone przez duszpasterzy młodzieży – ks. Rafała Grzesiaka i ks. Michała Jaskułę.
Organizatorem Orszaku był Wydział duszpasterstwa młodzieżowego i akademickiego Kurii Metropolitalnej w Częstochowie.