O błędach językowych w Internecie

Tydzień temu obchodzono Międzynarodowy Dzień Języka Ojczystego. Czy Polacy dbają jeszcze o poprawną polszczyznę?

Źródłem największej ilości błędów językowych jest Internet. Dzięki niemu w ciągu ostatnich lat znacznie wzrosła liczba autorów publikujących samodzielnie swoje wypowiedzi.

Z danych przeanalizowanych przez Instytut Monitorowania Mediów wynika, że codziennie w internecie publikowanych jest średnio nawet 10 tysięcy błędów językowych.

Większość z nich pojawia się oczywiście w postach mediów społecznościowych, lecz zauważyliśmy, że nie ustrzegły się ich też treści redakcyjne, które są publikowane, np. w portalach internetowych, szczególnie w tych regionalnych. Jednymi z najczęściej popełnianych błędów językowych w internecie są pleonazmy, np. takie sformułowanie „dzień dzisiejszy” pojawia się w sieci średnio ponad tysiąc razy dziennie – mówi kierownik ds. rozwoju badań, Magdalena Tokaj.

Największym kłopotem okazuje się ortografia, a konkretnie pisownia łączna i rozłączna. Jak wynika z „Raportu 100 najczęstszych błędów językowych w Internecie w 2018 r.” internauci stosują pisownię łączną w wyrażeniach: „w ogóle” (8,45%), na razie” (8,34%), „poza tym” (4,44%), „na co dzień” (3,76%) i „nie wiem” (2,79%) – wyrażenia te notorycznie zapisywane są łącznie.

Badania pokazują, że najwięcej błędów zaobserwować można na Facebooku. Trochę lepsza sytuacja panuje w serwisie YouTube. Zaskakująco dobrze wypadł język forów internetowych (ok. 10% błędów).

Co zrobić, by poprawić sytuację norm językowych w Internecie? Wiele zależy od nas samych. Przede wszystkim język ojczysty należy traktować jako wartość, która jest dziedzictwem kulturowym danego narodu.

KF