Pewne zwycięstwo Rakowa w Tychach

Pewnym zwycięstwem 3-0  zakończyło się wyjazdowe spotkanie Rakowa z GKS Tychy. Czerwono – niebiescy przystąpili do tego meczu bardzo zmotywowani i po pierwszych 45 minutach prowadzili aż 3–0, choć wynik powinien być dużo wyższy. Strzelanie w Tychach rozpoczął Dariusz Formella. W 18. minucie z dziecinną łatwością Raków przedostał się w pole karne gospodarzy i Formella bardzo precyzyjnym  strzałem pokonał Jałochę. W 29. minucie  obrona tyszan znów nie potrafiła sobie poradzić z prostą akcją Rakowa. Z lewej strony dośrodkował Formella, który tym samym zaliczył asystę. Na listę strzelców wpisał się Karol Mondek. Na 5. minut przed końcem pierwszej odsłony defensywa GKS – u Tychy po raz trzeci została rozklepana, tym razem po rzucie wolnym. Bez problemu Adam Radwański otrzymał piłkę do pola karnego, gdzie w pojedynku sam na sam pokonał Jałochę. Było 3 – 0.

W drugiej połowie podopieczni Marka Papszuna kontrolowali przebieg gry. W drugiej odsłonie gra nieco się zaostrzyła i posypały się żółte kartoniki. Sędzia Jacek Małyszek z Lublina ukarał Formellę  i Rachmanova z Rakowa.  Po stronie gospodarzy ukarani zostali Daniel Tanżyna, Łukasz Grzeszczyk i Maciej Mańka (w I połowie sędzia ukarał także Keona Daniela i Edgarda Bernhardta).  Zespół Ryszarda Tarasiewicza był dzisiaj całkowicie bezradny. Tyszanie nie mieli koncepcji, grając bez pomysłu z przodu i bez koncentracji z tyłu. Natomiast Raków dominował na każdej płaszczyźnie. Wiedział,  co chce pokazać na boisku.

Zwycięstwo Rakowa w Tychach może cieszyć z kilku powodów. Przede wszystkim czerwono – niebiescy zbliżyli się na trzy oczka do wicelidera Zagłębia Sosnowiec. Po drugie  Raków odniósł  pewne zwycięstwo nad najlepszą do tej pory na wiosnę drużyną Nice I ligi. Po trzecie wreszcie nadal liczy się w walce o awans do ekstraklasy. Swoje następne spotkanie częstochowianie zagrają na własnym obiekcie już 19 maja, a ich rywalem będzie zespół Olimpii Grudziądz. Początek o godz. 19. 21.

PNP