Raków radzi sobie z koronawirusem

Epidemia koronawirusa, choć ma znaczący wpływ na sferę sportu, nie powstrzymuje klubów od podejmowania różnorakich działań. Jednym z nich jest Raków Częstochowa, który walczy z koronawirusem na swój sposób.

Podobnie jak inne kluby Ekstraklasy w całej Polsce, Raków w poniedziałek 20 kwietnia poddał izolacji wszystkich swoich zawodników oraz cały sztab szkoleniowy. Jak podkreśla rzecznik klubu, Daria Wollenberg, Raków czeka na decyzję Polskiego Związku Piłki Nożnej w sprawie możliwości powrotu do treningów.

– Zgodnie z zarządzeniem Ministerstwa Sportu zakazane są jakiekolwiek treningi grupowe. Ponadto od tego poniedziałku wszystkie kluby Ekstraklasy poddały się czemuś w rodzaju miniizolacji, obejmującej przede wszystkim drużynę i pracowników sztabu szkoleniowego. Zawodnicy zostają w domach i trenują zgodnie z indywidualną rozpiską, którą otrzymują od sztabu. Czekamy teraz na odgórne ustalenia na temat tego, kiedy i na jakich zasadach piłkarze w całej Polsce będą mogli wrócić do treningów.

Mimo panującej epidemii cały czas toczy się również sprawa przebudowy stadionu przy ul. Limanowskiego 83. W poniedziałek przedstawiciele Urzędu Miasta w Częstochowie wysłali do Ministerstwa Sportu i Turystyki podpisaną przez siebie umowę na dofinansowanie modernizacji obiektu. Po dotarciu do Warszawy, dokument zostanie niezwłocznie podpisany przez przedstawicieli Ministerstwa. Z powodu przedłużającego się oczekiwania na wyznaczenie terminu rozprawy w Krajowej Izbie Odwoławczej, spowodowanej odwołaniem się konsorcjum firm Stadion Pro i Granit-Tec od wyniku procedury przetargowej na przebudowę MSP „Raków”, przedstawiciele Urzędu Miasta w Częstochowie nie mogą podpisać umowy z jej zwycięzcami. Zgodnie z zamieszczoną na stronie Rakowa wypowiedzią przewodniczącego Rady Nadzorczej Rakowa, Macieja Kołodziejczyka, klub ma nadzieję na jak najszybsze rozstrzygnięcie sprawy.

– Zabezpieczenie w postaci środków finansowych ze strony Ministerstwa Sportu i Turystyki to ważny krok w kierunku powrotu drużyny do Częstochowy. To sprawa, która do tej pory budziła najwięcej kontrowersji i obaw. Opóźnienie spowodowane przez KIO to czynnik, na który żadna ze stron nie ma wpływu. Wierzymy, że i w tym przypadku sprawa rozstrzygnie się pozytywnie. Pozostaje nam uzbroić się w cierpliwość i czekać na kolejne pozytywne informacje.

Zastanawia także kwestia umowy pomiędzy Rakowem a Canal+, który do tej pory emitował wszystkie mecze, jakie klub rozgrywał w tym sezonie. Rzecznik Daria Wollenberg zaznacza jednak, że klub zamierza wywiązać się z zobowiązań wobec stacji i że wszelkie warunki zostaną ostatecznie omówione w najbliższym czasie.

– Trzeba wyjaśnić jedną rzecz. Mimo, że mecze się nie odbywają, abonamenty są sprzedane i są dalej płacone. Nadal mamy zamiar dograć sezon i spełnić do końca warunki umowy. Jest jednak za wcześnie, żeby w jakikolwiek sposób to komentować, bo sprawa cały czas jest w toku.

Warto wspomnieć, że zarząd Rakowa doszedł do porozumienia z piłkarzami pierwszej drużyny i sztabem szkoleniowym na czasowe obniżenie wynagrodzeń w związku z pandemią koronawirusa i zawieszeniem rozgrywek ligowych. Wszyscy zaakceptowali propozycję obniżenia płac. Porozumienie dotyczy okresu od ogłoszenia stanu zagrożenia epidemicznego przez premiera RP Mateusza Morawieckiego.

MSI