Rząd nie pozwoli zamknąć częstochowskiego SOR-u

Pod koniec lutego Częstochowę obiegła informacja o możliwym zawieszeniu działalności Szpitalnego Oddziału Ratunkowego (SOR) przy ul. Mirowskiej na Zawodziu.

W minionych dniach zakończył się remont SOR-u, który kosztował ponad 6 mln zł. W odnowionych murach oddziału brakować będzie jednak lekarzy, których – zdaniem dyrektora Wojciecha Koniecznego – trudno znaleźć pomimo publikacji ofert pracy w prasie lokalnej, branżowej, a także podnoszeniu stawek wynagrodzenia dla lekarzy. W sprawę zaangażował się Senator Ryszard Majer z Prawa i Sprawiedliwości – poinformował on na swoim Facebooku, że Szpitalny Oddział Ratunkowy jest niezbędny dla regionu częstochowskiego.

Podczas rozmowy z podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowa Markiem Tombarkiewiczem zasygnalizowałem mu, że pojawiło się niebezpieczeństwo zamknięcia jednego z SOR-ów w Częstochowie. Byliśmy zgodni co do tego, że administracja rządowa, która ma uprawnienia, żeby się zgodzić lub nie na takie zamknięcie, nie wyda zgody na ograniczenie działalności SOR-u. To oznaczałoby bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia mieszkańców ziemi częstochowskiej. Mam głębokie przekonanie, że szpital i władze Częstochowy zrobią wszystko, aby zapewnić ciągłość funkcjonowania SOR-u. Oczywiście mam świadomość deficytów i problemów kadrowych, ale nie możemy działać w ten sposób, że skoro dyrekcja nie może sobie poradzić ze ściągnięciem lekarzy, to Szpitalny Oddział Ratunkowy trzeba zamknąć – mówi Senator Ryszard Majer.

W Częstochowie funkcjonują w sumie dwa Szpitalne Oddziały Ratunkowe – jeden na Zawodziu, drugi – w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Najświętszej Maryi Panny w dzielnicy Parkitka.

PK