Statuetki Przyjaźni wręczone

Statuetki (9)

XIII edycja Gali Wręczenia Statuetek Przyjaźni zakończona – dziś (piątek 18 marca) o 12:00 w Ośrodku Szkolno-Wychowawczym nr 5 przy ul. Słowackiego w Częstochowie rozpoczęła się uroczystość przyznania wyróżnień dla ludzi wielkiego serca za ich życzliwość i okazywane wsparcie dla ośrodka.

Do tej pory wśród uhonorowanych statuetką byli między innymi ks. bp Antoni Długosz, Kawaler Orderu Uśmiechu Wiesława Kuleja czy dyrektor Filharmonii Częstochowskiej Ireneusz Kozera. Jaka jest idea gali?

– Przełamywanie barier społecznych, włączanie wszystkich osób do udziału w życiu społecznym. Te działania są pozamaterialne, to jest przede wszystkim postawa miłości, empatii, postawa wyjścia naprzeciw osobom niepełnosprawnym, czyli taka bardzo duża otwartość idąca w kierunku włączenia dzieci niepełnosprawnych do środowiska – mówi Małgorzata Mysłek, dyrektor Ośrodka Szkolno-Wychowawczego.

Jednym z nagrodzonych był ks. Zdzisław Wójcik, proboszcz parafii p.w. Matki Bożej Zwycięskiej w Częstochowie i były dyrektor Radia FIAT.

– Możemy służyć dzieciom tak, jak potrafimy – czy to w kościele, czy w bibliotece, czy w ośrodku sportowym. Wszystko pięknie wygląda, jeśli człowiek do człowieka podchodzi z sercem, nie boi się go, nie wyróżnia nikogo, traktuje wszystkich z szacunkiem i z godnością – tak jak Pan Jezus chciał, żebyśmy się odnosili do wszystkich, a zwłaszcza w tych dzieciach widzieli samego Boga – mówi ks. Zdzisław Wójcik.

Na koniec gali głos zabrała Zofia Gogulska, wieloletnia działaczka na rzecz osób z upośledzeniem umysłowym i matka takiego dziecka.

– Ja przyjechałam do Częstochowy na początku roku 1970 już wiedząc o tym, że mój syn jest niepełnosprawny. Zaczęłam się rozglądać, gdzie by się udać, żeby móc pomagać nie tylko sobie, ale i i innym ludziom posiadającym takie same dzieci sprawne inaczej. I tak dotarłam do zarządu miejskiego TPD, weszłam do zarządu koła. Zwróciliśmy się do władz samorządowych i dostaliśmy Szkołę Życia. Kiedyś, jak my będziemy czynić dobro, to ono wróci do naszych dzieci – mówi Zofia Gogulska.

Paweł Kmiecik