Strajk ISD Huty Częstochowa – co dalej z tysiącami pracowników?

Kilkudziesięciu pracowników i osób związanych z zakładem częstochowskiej Huty wzięło dziś udział w manifestacji zorganizowanej przed Wydziałem Gospodarczym Sądu Rejonowego w Częstochowie.

Związkowcy zgromadzili się, by wspólnie sprzeciwić się decyzji sądu o ogłoszeniu upadłości zakładu oraz odmowie sprzedaży huty zainteresowanym inwestorom. W samej hucie zatrudnionych jest ponad 1200 pracowników. Dodając do tego firmy współpracujące, pracę może stracić nawet 7 tys. osób.

– Nasza obecność tutaj spowodowana jest rozczarowaniem, rozgoryczeniem i głębokim zaniepokojeniem na działa sądu, który kilka dni temu podjął decyzję o dzierżawie, a nie sprzedaży zakładu. My się z tym absolutnie nie zgadzamy, bo dwóch chętnych inwestorów oferowało za zakład 250 mln zł, jednak decyzja zapadła inna. W ten sposób straciły zarówno polskie banki, jak i polski rząd. Kolejnym bolesnym dla nas tematem jest fakt, że każdy z tych inwestorów gwarantował zatrudnienie całej załogi w obecnej wielkości oraz gwarantował wypłaty pracownikom. Obecnie pracownicy nie mają na nie szans – tłumaczył z zaniepokojeniem Mirosław Maciński, przewodniczący NSZZ Solidarność ISD Huty Częstochowa.

Nie ma pieniędzy, nie ma wypłat i w przypadku dzierżawy – nie ma gwarancji co do utrzymania zatrudnienia w zakładzie.

– Skoro mamy inwestorów, dlaczego sąd podjął decyzję o dzierżawie? Bardzo prawdopodobne jest, że dzierżawca chce tylko poznać nasze technologie i zrezygnować po kilku miesiącach. Jeden z dzierżawców już zapowiedział, że do pracy potrzebuje maksymalnie kilkuset osób – oznajmił podczas manifestacji Mariusz Ciupiński, przewodniczący Związku Zawodowego „Kadra” Huty Częstochowa.

Niepewność, strach o jutro, ale także nadzieja to emocje towarzyszące pracownikom podczas poniedziałkowej manifestacji. Pracownikom, dla których huta to całe życie. Wśród pikietujących byli bowiem tacy, którzy są zatrudnieni w częstochowskiej hucie od nawet 40 lat.

Jeszcze podczas trwającej pikiety, choć ze sporym opóźnieniem, w Sądzie Rejonowym rozpoczęły się rozmowy z dwoma potencjalnymi dzierżawcami, którzy złożyli oficjalne oferty, a także z trzecim zainteresowanym podmiotem. Jeszcze dziś bądź jutro Sąd zdecyduje, czy umowa dzierżawy będzie mogła zostać zawarta. Jeśli tak, to wybór oferenta będzie należał do syndyka. Warto zaznaczyć, że oba podmioty, które złożyły oferty, zastrzegły, że cała operacja przebiegnie bez zmian w zatrudnieniu.

BNO