Trwa zła passa Skry

Porażką 0-3 zakończyło się sobotnie spotkanie Skry Częstochowa z GKS Bełchatów rozegrane  na stadionie Gieksa Arena w Bełchatowie. Pierwsze 30 minut meczu należało do częstochowian, którzy mieli dwie stuprocentowe okazje do strzelenia gola. Skrzatom brakowało jednak  albo konsekwencji w wykończeniu akcji  albo szczęścia. W jednej z nich piłka uderzona przez Michała Kiecę trafiła w słupek. Niewykorzystane sytuacje zemściły się pod koniec I połowy. W 37. minucie wynik otworzył Damian Michalski dając prowadzenie Gieksie. Defensor gospodarzy wykorzystał  dośrodkowanie Bartłomieja Bartosiaka z rzutu wolnego z prawej strony boiska i zdobył gola strzałem głową w długi róg bramki Skry. 3 minuty później po ładnym uderzeniu z około 20 metrów Emile Thiakane Brunatni prowadzili już 2–0. Wynik meczu na 3–0 ustalił w 52. minucie Patryk Mularczyk. Po tym golu gospodarze kontrolowali sytuację na boisku od czasu do czasu mocniej przyciskając rywala. Ten, pomimo niekorzystnego wyniku, dwukrotnie poważnie zagroził bramce „Brunatnych”, ale ci po raz trzeci zachowali czyste konto.

To już czwarta porażka Skry w tym sezonie. Podopieczni Pawła Ściebury zajmują ostatnie miejsce w tabeli II ligi z zerowym dorobkiem punktowym i mając również bardzo niekorzystny bilans bramkowy. Swoje kolejne spotkanie Skra także zagra na wyjeździe. Jej rywalem będzie Olimpia Grudziądz, która w sobotę pokonała Radomiaka Radom 1-0. Później Skrę będzie czekał wyjazd do Elbląga na mecz z tamtejszą Olimpią. Pierwsze w II lidze spotkanie na Lorecie częstochowianie zagrają 25 sierpnia z Rozwojem Katowice.

PNP