Afera o Grzegorza Boćka, czyli jak można grać bez podpisanego kontraktu

bociek

Siatkarskie media, oprócz sukcesów polskich zespołów w europejskich pucharach obiegły w ostatnich dniach informacje o wyrokach Sądu Odwoławczego przy Polskim Związku Piłki Siatkowej w sprawie przynależności klubowej Grzegorza Boćka. Wyrok Sądu jeszcze w poniedziałek (20.01)był korzystny dla AZS-u Częstochowa, a prezes Konrad Pakosz twierdził, że klub czeka na zawodnika na piątkowym (24.01) treningu w Hali Częstochowa. W przeciwnym razie sternik AZS-u zapowiadał wyciągnięcie konsekwencji względem siatkarza, z zawieszeniem włącznie. Jednak już wczoraj (22.01) sąd Odwoławczy postanowił wstrzymać wykonanie prawomocnych decyzji sądu z dnia 20.01, a więc póki co Grzegorz Bociek będzie mógł dalej występować w klubie z Kędzierzyna. Na razie nie wiadomo, jak dalej potoczy się cała sprawa, ale z pewnością nie służy ona dobremu wizerunkowi częstochowskiego klubu, jak i całej polskiej siatkówce. O głos w sprawie poprosiliśmy prezesa ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, Sabinę Nowosielską. Rozmawia Mariusz Rajek.[audio:http://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/01/S.-Nowosielska-rozmowa.mp3]