Święty intelektualista

Dzisiaj (28 stycznia) Kościół wspomina Św. Tomasza z Akwinu – doktora Kościoła. Tomasz urodził się na zamku Roccasecca niedaleko Akwinu (Włochy) w 1225 r. Chłopiec mając 5 lat, został oddany w charakterze oblata do opactwa na Monte Cassino. Jednak Pan Bóg miał inne zamiary wobec Tomasza. Z niewyjaśnionych przyczyn opuścił on klasztor i udał się do Neapolu, gdzie studiował na tamtejszym uniwersytecie. Tam zapoznał się z niedawno założonym przez św. Dominika Zakonem Kaznodziejskim. Święty miał wtedy około 20 lat. Wstąpienie do zakonu spotkało się z niezadowoleniem rodziny, która wszelkimi sposobami usiłowała skłonić Tomasza do opuszczenia zgromadzenia. Wysłano nawet jego siostrę, Marottę, by mu dominikanów „wybiła z głowy”. Święty jednak umiał tak do niej przemówić, że sama wstąpiła do benedyktynek. O poszukiwaniu prawdy przez św. Tomasza z Akwinu mówi abp Wacław Depo, metropolita częstochowski:

– Prawda o człowieku jest prawdą, która jest objawioną prawdą, a nie tylko jest to w kategoriach świata naturalnego, dlatego przyjmujemy, że w człowieku jest zdolność do rozpoznawania prawdy, zarówno rozumem, jak i zdolność która jest oświecona łaską z nieba, a którą daje droga wiary. U św. Tomasza bardzo wyraźnie to występuje, nie tylko w jego poszukiwaniu prawdy i zapisywaniu tej prawdy, nie tylko dla siebie, ale i dla pokoleń i dla sobie współczesnych widzimy komplementarność tych dwóch dróg.

Do chwały świętych wyniósł Tomasza z Akwinu papież Jan XXII w 1323 roku. Św. Pius V obdarzył go tytułem doktora, czyli nauczyciela Kościoła. Wyróżniał się skromnością, pokorą i duchem modlitwy. Był także uzdolnionym poetą. Zostawił piękne teksty liturgiczne do brewiarza i mszału na uroczystość Bożego Ciała. Kilka razy proponowano mu godność biskupią, ale on jej nie przyjął. O pokorze w życiu św. Tomasza mówi abp Wacław Depo:

W postaci św. Tomasza trzeba jeszcze widzieć, oprócz niezwykłej zdolności, postawę pokory, a pokora to nic innego jak prawda o sobie. Dzisiaj jak odkrywamy jego dzieła, zwłaszcza Summę Teologiczną, to na tamten czas jego życia, to było coś co przekraczało jego siły. Kiedy się spojrzy, że on umiera mając 47 lat, jadąc na sobór Lyoński II, kiedy był przywołany do rozstrzygania prawd doktrynalnych, to dopiero zdumiewa, jak w człowieku jest olbrzymi potencjał jeśli się otworzy na łaskę Boga i wtedy jest kimś, jest darem dla innych.

W wieku XV przyznano św. Tomaszowi tytuł doktora anielskiego. Dla Aleksandra Bańki św. Tomasz z Akwinu był inspiracją do badań nad światem aniołów. Tak powstała książka „Sekretne życie aniołów”

– Dopiero jak rozpocząłem studia filozoficzne, wtedy okazało się, że ten świat anielski, który znałem z modlitewnych obecności, nagle pokazał w całej pięknej krasie. To przede wszystkim dlatego, że w czasie studiów zajmowałem się teologią św. Tomasza z Akwinu. Św. Tomasz – doktor anielski – jest specjalistą od aniołów. Pisał tak bardzo praktycznie o aniołach. Św. Tomasz ma wiele intuicji opartych na Piśmie Świętym, na historii i tradycji Ojców Kościoła. Ta tradycja pozwala bardziej wniknąć w ten świat anielski, więc tak zacząłem wnikać. Trochę się z nim przyjaźnić, a z drugiej strony go badać od strony naukowej na podstawie tego, co mamy w tradycji Kościoła. – mówi Aleksander Bańka

Dorobek literacki św. Tomasza z Akwinu jest wielki. Do najważniejszych jego dzieł należą: Apologia wiary przeciwko poganom, Kwestie dysputowane, Komentarz do sentencji Piotra Lombarda, Summa Teologiczna i Komentarze do niektórych ksiąg Pisma świętego.

Foto źródło: www.kosciol.wiara.pl