Policja w Radomsku: zaatakował brata siekierą

W miniony poniedziałek, 14 maja, policjanci doprowadzili do Sądu Rejonowego w Radomsku 61-letniego radomszczanina podejrzanego o usiłowanie zabójstwa swojego brata. Zatrzymany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.

Po południu 11 maja do radomszczańskiej komendy przyszedł 50-letni mężczyzna, który poprosił policjantów o pomoc medyczną. Pokazał mundurowym rany rąbane na nogach. Funkcjonariusze po udzieleniu mu pomocy przedmedycznej wezwali zespół pogotowia ratunkowego. Po opatrzeniu ran mężczyzna został przewieziony do radomszczańskiego szpitala, gdzie pozostał. Jego życiu nie zagrażało niebezpieczeństwo. Podczas rozmowy z 50-latkiem okazało się, że jego starszy brat zadał mu kilka ciosów siekierą. Na szczęście mężczyzna zdołał odepchnąć napastnika i uciec z domu. Policjanci w garażu znaleźli oprawcę i narzędzie, którym się posługiwał. Czynności w tej sprawie nadzorował prokurator, który 13 maja złożył do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec 61-letniego radomszczanina. Zgodnie z decyzją sądu podejrzany najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Za usiłowanie zabójstwa grozi kara nie krótsza niż 8 lat pozbawienia wolności do dożywotniego pozbawienia wolności włącznie. Należy zaznaczyć, że mężczyzna ten będzie odpowiadał przed sądem w warunkach tzw. recydywy. W maju 2017 roku opuścił on zakład karny, gdzie odbył karę pozbawienia wolności za przestępstwo przeciwko życiu i zdrowiu.