Co dalej z dworcem PKP? – Stefan Rybicki w Poranku Radia Fiat

Fot. Radio Fiat

W ostatnim czasie dość dużo mówiło się o przebudowie częstochowskiego dworca PKP przy ul. Piłsudskiego. Plany zakładały całkowite wyburzenie dotychczasowego budynku, w miejsce którego miałby zostać postawiony nowy obiekt.

Pojawiły się projekty oraz przetargi, jednak wszystko zostało wstrzymane. Równolegle pojawiły się również głosy sprzeciwu, zarówno lokalnych przedsiębiorców, jak i samorządu. O możliwej przyszłości dworca, będącego sercem jednego z częstochowskich centrów przesiadkowych, mówi przedsiębiorca Stefan Rybicki, gość poranka Radia Fiat.

– Sprawa może zakończyć się w sądzie. Możliwe, że to właśnie sąd będzie decydował o dalszym losie tego budynku. Osobiście jestem za tym, aby on pozostał. Z pewnością trzeba będzie coś przebudować i zmodernizować, ale bryła budynku powinna pozostać. To dobry obiekt, znajdujący się w dogodnej lokalizacji. W ciągu dobry korzysta z niego ok. siedmiu tys. pasażerów, co rocznie daje ok. 2,5 mln osób – mówił przedsiębiorca.

Otwarcie dworca w II połowie lat 90. XX wieku było wydarzeniem na skalę wojewódzką. Początkowo, obiekt stanowił system, w ramach którego współpracowało wielu przedsiębiorców oferujących na jego terenie drobne usługi. Zdaniem Stefana Rybickiego w ciągu ostatnich kilku lat sytuacja zaczęła się zmieniać – dworzec pustoszeje, na co wpływ mogą mieć wysokie ceny najmu.

– Ten dworzec został zakwalifikowany jako dworzec premium. Podejrzewam, że ceny najmu stoisk są porównywalne do cen na Dworcu Centralnym w Warszawie, stąd najemców ubywa. To kwestia odpowiedniego zarządzania – dodał Stefan Rybicki.

Dworzec został oddany do użytku w 1996 roku i już teraz ma szansę zostać jednym z najmłodszych zabytków w Częstochowie. Wszystko za sprawą wystąpienia do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków o wpis do rejestru, aby zapobiec rozbiórce. O losach dworca będziemy informować na bieżąco.

BNO

 

Skip to content