Czekoladę? Tak, poproszę

Źródło fot. niepodlegla.gov.pl

Niezmiennie uwielbiana na całym świecie od ponad 200 lat, dziś ma swój dzień. 12 kwietnia przypada Dzień Czekolady. Znamy ją pod przeróżnymi postaciami, jak w formie tabliczek czekolady i dodatków do ciast czy lodów oraz bardziej wymyślnymi, np. jako składniki świec zapachowych czy żeli do kąpieli.

Czekolada, szczególnie w postaci jadalnej, ma wielu smakoszy. Nie trudno zatem na ulicach Częstochowy znaleźć osoby, które chętnie opowiadają o jej ulubionych rodzajach.

– Uwielbiam gorzką z orzechami. Codziennie do kawy jestem w stanie zjeść całą tabliczkę. Jest o tyle dobra, że neutralizuje kawę – mówiła jedna z miłośniczek słodyczy.

– Lubię czekoladę mleczną, chociaż gorzka też jest dobra. Ta pierwsza czasami bywa za słodka. Jak byłam mała, bardzo lubiłam białą – tłumaczyła jedna z Częstochowianek.

– Razem z siostrą bardzo lubimy czekoladę truskawkową, raz w tygodniu zjadamy tabliczkę – przyznał mieszkaniec.

Napojem na bazie czekolady rozkoszowali się już Aztekowie i Majowie, jednak dopiero Krzysztof Kolumb w XV wieku przywiózł do Europy pierwsze ziarna kakaowca. Pierwsza tabliczka czekolady powstała natomiast kilkaset lat później w Niemczech. Ma ona wiele zalet.

– Czekolada ma wiele właściwości odżywczych, jest bogata w białko (głównie czekolada mleczna). Zawiera dużo składników mineralnych, witamin oraz mikroelementów. Może działać podobnie jak kawa, czyli pobudzająco. Ponadto wprowadza w dobry nastrój. Historycznym faktem dotyczącym czekolady jest to, że w 1569 roku papież Pius V pozwalał na picie jednej filiżanki czekolady dziennie w okresie postu – mówiła Anna Korzec, właścicielka księgarnio-kawiarni „Niebo w mieście”.

Wbrew powszechnej opinii, umiarkowane ilości czekolady pozytywnie wpływają na układ krążenia i pracę mózgu. Trzeba też podkreślić, że wpływa również na poprawę nastroju, co z pewnością docenią kobiety.

BNO