Da się zmniejszyć hałas na Placu Biegańskiego?

DSCF5188

Przewodniczący Rady Dzielnicy Śródmieście w Częstochowie z ugrupowania Mieszkańcy Częstochowy wystąpił z inicjatywą ograniczenia hałasu na Placu Biegańskiego. Politykowi przeszkadza zbyt dużą głośność muzyki oraz uciążliwość koncertów i imprez dla stałych mieszkańców centrum miasta. Proponuje w oficjalnym piśmie do Wydziału Kultury, Promocji i Sportu dyskusję nad problemem, np. zakłócaniem ciszy nocnej. [audio:https://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/07/halas-na-bieganskim-1.mp3]

– mówi Marcin Barczyński, inicjator zmian. Pamiętać trzeba, że nie tylko centrum miasta jest miejscem dobrym do prowadzenia imprez i nie tylko mieszkańcy Śródmieścia, dzielnicy zdominowanej nie tylko przez firmy usługowe, muszą być skazani na uczestniczenie w każdej z nich. Istnieje Stary Rynek czy Promenada Czesława Niemena, gdzie również istnieją dobre warunki dla masowych spotkań. [audio:https://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/07/halas-na-bieganskim-2.mp3]

Tutaj pojawiają się elementarne problemy, czyli dobro ludzi, którzy mieszkają przy Starym Rynku, oraz dojazd do Promenady. Marcin Barczyński odniósł się do tych przeszkód racjonalnie. Nie proponuje przeniesienia wszystkich imprez w inne miejsce, ale prowadzenia ich dla równowagi w różnych częściach miasta.

Nie oczekujmy prędko zmian. Magdalena Woch z Urzędu Miasta zwraca uwagę, że magistrat ma 30 dni na podjęcie decyzji w sprawie propozycji zmian, ale oczywiście w końcu się do niej odniesie. [audio:https://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/07/halas-na-bieganskim-magdalena-woch.mp3]

Po udzieleniu odpowiedzi z dnia na dzień również nie nastąpią zmiany – pismo dopiero proponuje dialog między przedstawicielami mieszkańców, radą parafialną (parafianie kościoła św. Jakuba też są stroną zainteresowaną w sprawie) oraz urzędnikami z Wydziału Kultury, Promocji i Sportu.

Konsultacje, jeśli do nich dojdzie, będą miały na celu wprowadzenie innych standardów organizacji imprez masowych w Częstochowie. Jeżeli uda się wypracować nowe zasady, zapewne nie będą obowiązywać od tych wakacji. Tymczasem przed nami lato; koncerty, plenery, stawianie i rozbieranie sceny na Placu Biegańskiego oraz dużo czasu na zastanowienie się, dlaczego nikt nie pomyślał o hałasie wcześniej? I dlaczego ktoś pomyślał o tym teraz, w roku wyborczym? Czyż nie jest to zaskakujący zbieg okoliczności? [audio:https://czestochowskie24.pl/wp-content/uploads/2014/07/halas-na-bieganskim-3.mp3]

– idealistycznie podsumowuje pomysłodawca zmian.

Krzysztof Rygalik