Filtrator antysmogowy w Częstochowie

Fot. Agencja Wspierania Ochrony Środowiska

Według badań prowadzonych przez hiszpański instytut badawczy IsGlobal Częstochowa jest na 46. miejscu w rankingu 858 europejskich miast z najwyższą śmiertelnością spowodowaną zanieczyszczeniem powietrza. W związku z takimi informacjami Agencja Wspierania Ochrony Środowiska zamontowała na Placu Biegańskiego filtrator antysmogowy.

Urządzenie pojawiło się na krótko w celach badawczych i ma wykazać realne zanieczyszczenie powietrza w Częstochowie.

– Postawiliśmy pierwsze z urządzeń, które ma dwojaką rolę. Po pierwsze ma pobrać i dostarczyć próbki do badania, celem sprawdzenia struktury smogu w Częstochowie. Po drugie urządzenie ma pokazać mieszkańcom, że istnieje już nanotechnologia skutecznego wychwytywania niebezpiecznych cząstek smogowych. Niedługo minie badawczy okres dwóch tygodni, który założyliśmy na czas trwania eksperymentu. Podzielimy się wynikami wykonanymi w laboratorium Politechniki Warszawskiej i będziemy się starali stworzyć skuteczną strategię walki ze smogiem. Będzie się to objawiało opracowaniem odpowiedniej ilości systemów w najbardziej newralgicznych miejscach miasta – tłumaczył Sebastian Kluczyk z Biura Miejskiej Polityki Antysmogowej Agencji Wspierania Ochrony Środowiska w Poznaniu.

Filtratory antysmogowe sprawdzają się wszędzie tam, gdzie w okolicy nie występuje drzewostan, a istnieje konieczność oczyszczenia powietrza. Zdaniem Huberta Pietrzaka z Częstochowskiego Alarmu Smogowego, takie urządzenia z pewnością się sprawdzają i są potrzebne, ale o wiele korzystniejsze byłoby nieusuwanie drzew, które z Częstochowy „znikają” niemal przy każdej większej inwestycji.

– Miejsce, w którym filtr ten został zamontowany, prawie całkiem zostało pozbawione drzew. Jeśli w przyszłości zamiast masowo wycinanych w Częstochowie drzew, będą te urządzenia, trzeba pamiętać, że musi być ich znacznie więcej, niż jedno. Pamiętajmy też, że najlepsze funkcje produkcji tlenu mają w mieście duże drzewa. Kibicuję rozwojowi tego typu technologii, ale w przypadku Częstochowy jest to odbierane dwuznacznie – mówił Hubert Pietrzak.

Według informacji zawartych na obudowie urządzenie jest w stanie „w ciągu godziny przefiltrować 1500 m³ powietrza, wychwytując metale ciężkie, spaliny komunikacyjne i smog, które mogłyby dostać się do płuc lub krwi, zagrażając życiu i zdrowiu”. Chociaż powietrze przy filtratorze jest wyraźnie czystsze, już kilkumetrowy dystans wystarczy, by znów poczuć spaliny. Optymalne rozmieszczenie tych urządzeń dla przyzwoitych efektów filtrowania wynosi ok. 25-30 metrów.

BNO