Krakowska i 1 Maja – kiedy zostaną połączone?

Fot. Radio Fiat

Połączenie ulic Krakowskiej i 1 Maja to jedna z priorytetowych, zaplanowanych inwestycji w Częstochowie. Na jej realizację mieszkańcy czekają już od kilku lat i jak się okazuje… trochę jeszcze poczekają. Choć pewne kroki zostały już podjęte, nadal trudno stwierdzić, kiedy budowa może się rozpocząć. To, co można stwierdzić to fakt, że kosztować będzie miliony złotych.

Inwestycja ma usprawnić komunikację w mieście przez odciążenie ruchu drogowego w centrum. Dodatkowo umożliwi połączenie DK-46 oraz DK-1. Realizacja zadania to niezbędne przedsięwzięcie w naszym mieście – mówi Maciej Hasik, rzecznik Miejskiego Zarządu Dróg i Transportu w Częstochowie:

– Jeśli spojrzymy na mapę miasta i zobaczymy, jak przez tory kolejowe można przedostać się na drugą stronę miasta, będziemy mieć różne możliwości. Najważniejszej i najszybszej z nich jednak brakuje. Połączenie ulic Krakowskiej i 1 Maja będzie optymalne dla tej części miasta. Będzie to również otwarcie dla zapomnianych dotąd terenów pomiędzy wymienionymi wcześniej ulicami.

Ustalenie planu zagospodarowania terenu inwestycyjnego wymagało wielu konsultacji społecznych m.in. ze służbami PKP oraz mieszkańcami budynków, które planowane są do wyburzenia. Przypomnijmy, że pierwotne plany połączenia ulic Krakowskiej i 1 Maja wiązały się z częściową likwidacją częstochowskich zakładów włókienniczych – obecnie już zabytków. Decyzji sprzeciwiła się zrzeszająca społeczników, miłośników Częstochowy tzw. Grupa Elanex, o czym mówi zaangażowany w sprawę architekt Hubert Wąsek:

– To jest inwestycja, o której wielokrotnie rozmawiano podczas różnych spotkań z administratorami terenów. Planowana jest już od lat i różne rozwiązania były rozpatrywane. Jakiś czas temu głośno było o przeprowadzeniu połączenia także na terenie Elanexu. Grupa Elanex obroniła budynek i chwała jej za to. Teraz pojawił się kolejny problem, ponieważ to, co zostało zachowane, niszczeje. Grupa Elanex przedstawiała propozycje rewitalizacji przemysłowych obiektów. Działania nie zostały jednak podjęte.

Elanex pozostanie, ale kontrowersje nadal budzi fakt, że część mieszkańców zostanie wysiedlona. Jak zapewnia Maciej Hasik – osoby, które utracą swoje dotychczasowe lokum, nie zostaną pozbawione pomocy:

– Wszystko odbywa się na mocy stosownych przepisów, które regulują tego typu kwestie. Takie działania dotyczą sytuacji zaistniałych w całej Polsce. Niektóre inwestycje związane są z pewnymi wyburzeniami, dlatego jeśli dochodzi do takich sytuacji, rozwiązanie sprawy odbywa się na zasadach partnerskich. Ceny wywłaszczeń zachowane są na pułapie rynkowym, który pozwala na spokojne (i bez szkody) znalezienie innego miejsca zamieszkania.

Plany przebiegu inwestycji mogą się jeszcze zmienić, choć jeśli do tego dojdzie, nie będą kluczowe. Zadanie zacznie być realizowane dopiero, gdy zostaną wygospodarowane na nie środki. Inwestycja kosztować ma dziesiątki milionów złotych. Miasto przeznaczy na nią 25,1 mln zł.

ABK