Dzisiaj, 5 września obchodzimy Międzynarodowy Dzień Dobroczynności. Święto zostało ustanowione przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2012 r. Dzień został wybrany nieprzypadkowo – 5 września przypada rocznica śmierci św. Matki Teresy z Kalkuty, która niestrudzenie pracowała nad pokonaniem ubóstwa i cierpienia najbiedniejszych na świecie.

Obchodzenie Międzynarodowego Dnia Dobroczynności ma służyć wzmocnieniu i zwiększeniu odpowiedzialności społecznej wśród nas wszystkich. Ten dzień jest też znakomitą okazją by przypomnieć ludzi czy organizacje, które poświęcają się dla potrzebujących. Jedną z takich instytucji jest Caritas Archidiecezji Częstochowskiej, która prowadzi szereg placówek i działań mających służyć osobom ubogim, starszym, samotnym czy niepełnosprawnym. Są to m.in. Schronisko dla bezdomnych kobiet OAZA, Dom Samotnej Matki, Schronisko dla mężczyzn, Świetlica środowiskowa, Dom pomocy społecznej czy jadłodajnie dla ubogich. – Wiele projektów jest też realizowanych dla uchodźców z terenów objętej wojną Ukrainy – mówi Paulina Gradek z częstochowskiej Caritas:
– Od początku wojny prowadziliśmy czy to Centrum kryzysowe, czy potem Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom, w którym zarejestrowało się ponad 900 osób z terenów Częstochowy i okolic, które przybyły z powodu wojny. Dzięki temu, że nasi pracownicy każdego dnia wykonują tę pracę z uchodźcami jest nam po prostu łatwiej prowadzić wszelkie inne działania powiązane. Zresztą chyba tak jest w praktyce Caritas, że nowe pomysły pojawiają nam się na kanwie potrzeb, które widzimy w innych projektach i też dzięki temu jesteśmy w stanie docierać do ludzi. Bo każdy pracownik, który kieruje jakimś działem wie gdzie jest potrzebna pomoc. Każdego roku prowadzimy programy stypendialne “Skrzydła” i “Dwa talenty”, prowadzimy szkolne koła Caritas. Przy wielkim zaangażowaniu nauczycieli i wychowawców możemy angażować młodzież w wolontariat. Organizujemy liczne akcje charytatywne, zbiórki żywności, przed nami w listopadzie pielgrzymka osób bezdomnych na Jasną Górę, Wigilia Bożego Narodzenia. To są jedne z najważniejszych wydarzeń dla Caritas, bo też największe.
Osoba z niepełnosprawnością, w kryzysie bezdomności, długotrwale bezrobotna, z zaburzeniami psychicznymi czy samotna potrzebuje drugiego człowieka, uwagi, ciepła i wsparcia. Takiej pomocy może doświadczyć również w placówkach prowadzonych przez Ruch Dobroczynny Betel, istniejący od 1990 roku. Podstawowym celem i przesłaniem Betel jest towarzyszenie człowiekowi słabemu i ubogiemu, a przez to praca nad wewnętrznym rozwojem osoby posługującej. – Głównym charyzmatem Betel jest towarzyszenie osobom niepełnosprawnym i chorym – mówi Andrzej Kalinowski, założyciel Ruchu:
– Na początku zaczynaliśmy od osób fizycznie niepełnosprawnych, czyli na wózkach inwalidzkich. Nawet pamiętam w pierwszym roku jeśli ktoś proponował: Słuchaj, bo tu są takie “Muminki”, odpowiadałem: Nie, bo ja się boję takich osób. Dzisiaj bym powiedział, że ten akcent bardziej jest w Betel kładziony właśnie na te osoby z upośledzeniem umysłowym. Nasze domy, jeśli chodzi o niepełnosprawność, bardzo zmieszane i dzisiaj, nawet jeśli zakładamy taki dom w Afryce, to staramy się, żeby był bardzo różny przekrój niepełnosprawności, żeby jedni opiekowali się drugimi.
Jest wiele sposobów angażowania się w dobroczynność. Można np. włączyć się w działania jakiejś organizacji charytatywnej lub samemu zorganizować wydarzenie, którego celem będzie wsparcie potrzebującej osoby czy instytucji. Pomagać można bez względu na wiek i zasobność portfela. Pamiętajmy – dobro powraca.

Skip to content