Nauka zdalna niekorzystna dla wszystkich

Źródło fot. gov.pl

Najpierw były niecałe dwa miesiące nauki stacjonarnej, potem dwa miesiące zdalnej. Od 18 stycznia znów nauczanie stacjonarne, a od 22 marca po raz kolejny nauka zdalna. Tak w skrócie od początku roku szkolnego wygląda edukacja w klasach I-III szkół podstawowych.

Polski system nauczania i podstawa programowa stworzona dla najmłodszych klas nie została dostosowana do nauki w systemie zdalnym. Problem mają zarówno uczniowie, jak i nauczyciele, którzy nie zawsze są w stanie rzetelnie nauczać i oceniać postępy wychowanków. Taką opinię ma wielu nauczycieli.

– Mimo tego, że pomiędzy czerwcem a sierpniem nauczyciele technicznie bardzo dobrze się zorganizowali, to w większości przypadków system przekazywania wiedzy nadal pozostaje tradycyjny. Poprzez jakąś platformę w formie online jest on maksymalnie nudny i obciążający dzieci, ponieważ każdy ekran szybciej męczy mózg i pociechy szybciej się dekoncentrują – tłumaczyła Agnieszka Gołąbek, edukator pozytywnej dyscypliny rodziców i nauczycieli oraz coach relacji.

Chociaż nie wszystkie dzieci lubią chodzić do szkoły, znaczna większość woli tradycyjną formę nauki od ciągłego siedzenia przed komputerem. Zajęcia online potrafią wprowadzić bardzo dużo zniechęcenia i mimo że są wygodne, są źródłem wielu nieporozumień.

– Kiedy dzieci chodziły do szkoły, miały więź z nauczycielem, co powodowało, że były inaczej odbierane. Poprzez sytuację, która wszystkich postawiła pod ścianą, wielu nauczycieli z góry zakłada, że dzieci robią wszystko ze złymi zamiarami. Przykładowo, jeśli nie mają włączonej kamerki, są traktowane tak, jakby nie uczestniczyły w lekcji. Podczas nauki stacjonarnej nie było o tym mowy – dodała Agnieszka Gołąbek.

Nauka zdalna dla klas najmłodszych jest niekorzystna zarówno ze względów emocjonalnych, jak i rozwojowych. Mogliśmy się o tym przekonać podczas poprzedniego okresu nauki zdalnej, który miał miejsce jeszcze w tamtym roku.

– To są dzieci, które tak naprawdę trudno utrzymać w ryzach, aby siedziały 45 minut w ławce. Nauczanie zdalne mimo starań rodziców, nie zawsze wyglądało różowo. Przede wszystkim dlatego, że wielu z nich pracuje. Dzieci w tym wieku też nie zawsze potrafią poradzić sobie z komputerem. Uczniowie mają ogromne problemy emocjonalne. Pogłębiły się różnice edukacyjne między nimi – mówiła pedagog Anna Wewiór-Wiśniewska ze Szkoły Podstawowej nr 35 w Częstochowie.

Zdaniem pedagogów, nauczanie zdalne w najmłodszych grupach wiekowych jest najmniej efektywne i uciążliwe zarówno dla uczniów, jak i nauczycieli. W konsekwencji cierpią wszyscy – także rodzice, którzy bardzo często muszą uczestniczyć w pilnowaniu i nauce. Powrót uczniów klas I-III do tradycyjnej formy nauki jest wstępnie planowany po świętach Wielkanocnych.

BNO