O krok od tragedii przy ul. Przemysłowej

Fot. Radio Fiat

Wyglądało niebezpiecznie, ale sytuacja została opanowana. Tak o pożarze, do jakiego doszło w Częstochowie przy ul. Przemysłowej, mówili strażacy biorący udział w akcji gaśniczej. Do groźnej sytuacji doszło 13 stycznia ok. godz. 14:30 na parterze jednej z kamienic.

Z mieszkań ewakuowano dziewięć osób. Jedna z nich, w wyniku zatrucia tlenkiem węgla, trafiła do szpitala.

– Do stanowiska kierowania Komendanta Miejskiego w Częstochowie o godz. 14:42 wpłynęła informacja z Wojewódzkiego Centrum Powiadamiania Ratunkowego o pożarze. Na miejsce zostały zadysponowane zastępy Straży Pożarnej oraz służby wspomagające. Niezwłocznie podjęliśmy działania gaśnicze celem lokalizacji tego pożaru. Równocześnie przeprowadzone zostało rozpoznane pod kątem liczby osób, które w danym budynku się znajdują oraz konieczności ewakuacji poszczególnych osób. Pożar został szybko zlokalizowany. Z mieszkań danej klatki schodowej, w której rozwijał się ten pożar, ewakuowano w sumie sześć dorosłych osób oraz trójkę dzieci. Dla zabezpieczenia przed wychłodzeniem tych osób Centrum Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta Częstochowy podstawiło ogrzewany autobus miejski mówił na miejscu zdarzenia st. kpt. Piotr Knysak, dowódca Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej nr 3 w Częstochowie.

Chociaż przyczyny pożaru nie są obecnie znane, jeden z mieszkańców ul. Przemysłowej nie wyklucza celowego podpalenia. Dwa dni temu (o czym pisaliśmy w poniedziałek w weekendowym podsumowaniu pracy służb) w sąsiedniej kamienicy miał miejsce inny pożar.

– Było tu już kiedyś podpalenie. Teraz jest powtórka całego zamieszania. Dwa dni temu paliło się w kamienicy obok, która od dłuższego czasu jest nieużytkowana. Strażacy wycinali wejście, bo wszystko było zamurowane. A co jak specjalnie ktoś tam wszedł, by to podpalić? Młodzież cały czas tam wchodzi. Zwracałem na to uwagę policji, ale zbyli mnie. Niech się pali jeszcze częściej. Możliwe, że jak dojdzie do tragedii to ktoś się w końcu tym zajmie – tłumaczył na podstawie własnych obserwacji widz całego wydarzenia.

W działaniach brało udział pięć zastępów Straży Pożarnej, łącznie 14 osób. Na miejscu poza strażakami oraz osobami z Centrum Zarządzania Kryzysowego, była także policja, pogotowie gazowe i ratunkowe. Akcja gaśniczo-ratunkowa trwała około godziny. Wideo z miejsca pożaru dostępne na facebooku Radia Fiat oraz portalu czestochowskie24.pl.

BNO