Wszyscy morsują, a jak mało wiedzą o pingwinach…

Pingwinom chodzenie po lądzie nie wychodzi najlepiej, ale w wodzie zachowują się jakby wręcz latały! fot.: Canva

Tej zimy wielu morsuje, ale jak nie wielu wie coś więcej na temat pingwinów. Dziś Dzień Wiedzy o Pingwinach. Skontaktowaliśmy się w związku z tym ze śląskim ZOO w Chorzowie, gdzie od roku po 40 latach nieobecności można znowu oglądać te niezwykłe nieloty. O tym co jest szczególnego w pingwinach mówi Sabina Cieśla-Nobis, kierownik sekcji ptaki chorzowskiego ZOO.

– To jest temat rzeka właściwie, bo pingwiny to jest taka grupa ptaków, która jest bardzo charakterystyczna. Naukowcy wyróżniają generalnie 17 gatunków pingwina. Niezależnie od gatunku wszystkie te ptaki wyglądają podobnie jeśli chodzi o taki główny schemat budowy, czyli one na lądzie chodzą, mają pionową postawę ciała. Na lądzie poruszają się tak dosyć niezdarnie. Większość też ma te podstawowe barwy, to jest ta biel z czernią czy z szarością i w zależności od gatunku mają różne barwy dziobów, oka, okolic szyi – to zależy wszystko od gatunku, od też pory lęgowej. Kiedy mają okres lęgowy to stają się takie bardziej kolorowe, niektóre mają jakieś tam czuby, jakieś obwódki wokół oczu – powiedziała Sabina Cieśla-Nobis. – Obserwując te ptaki, czy widząc je na jakimś zdjęciu, w ogrodzie zoologicznym czy gdzieś w bajkach to jest to taki ptak, że nie da się tych ptaków pomylić z żadną inną grupą ptaków – dodała.

Każdy z nas zna na pewno charakterystyczny chód pingwina po lądzie, ale prawdziwe swoje możliwości i niezwykłą zwinność ptaki te pokazują w wodzie, w której – jak mówi Sabina Cieśla-Nobis – spędzają większość czasu swojego życia.

– To są ptaki, które na lądzie praktycznie tylko lęgują, natomiast żyją tak naprawdę w wodzie, są można powiedzieć doskonałymi pływakami. Ja to zawsze tak mówię, że one w tej wodzie fruwają, ponieważ są to ptaki nielotne, ale w tej wodzie one właśnie fruwają, są bardzo zwrotne. W nawet tak zwykłym zbiorniku w ogrodzie zoologicznym, jeżeli mamy możliwość obserwacji tych ptaków za szybą, pod wodą właśnie, to widać jak one pięknie pływają, są bardzo zwrotne, bardzo szybkie no i w morzu, na wolności jest to samo. W wodzie one zdobywają pokarm, przebywają tam większą część roku, a na ląd wychodzą tylko po to, aby odbyć lęgi – stwierdziła pracownik zoo.

Pingwiny uważane są raczej za zwierzęta stadne, ale nie jest to reguła, która występuje w każdym gatunku tych ptaków.

– Są gatunki, które tworzą ogromne kolonie, są pingwiny, które żyją w parach lub w mniejszych grupach, nie ma tu jakiejś reguły. Przeważnie w telewizji w filmach przyrodniczych pokazują nam te pingwiny królewskie czy cesarskie, które tworzą kolonie, natomiast nie dotyczy to tych wszystkich 17 gatunków. Są wśród nich gatunki, które żyją w mniejszych grupach albo w parach – powiedziała Sabina Cieśla-Nobis.

Pingwiny w śląskim ZOO są dla zwiedzających jedną z ważniejszych atrakcji. Ich obecność w ogrodzie zoologicznym pomaga też w podtrzymaniu tego zagrożonego gatunku.

– Większość zwiedzających, która tutaj przychodzi to albo zaczyna od pingwinów, albo kończy na pingwinach i tam zostaje najdłużej. Pomysł w ogóle zrodził się stąd, że kiedyś pingwiny tu już były, ale były to pojedyncze osobniki. Było to ponad 40 lat temu. Zrodził się tutaj taki pomysł u nas w dziale hodowlanym, żeby może część z naszego terenu poświęcić dla pingwinów, wybudować nowy obiekt dla jakiegoś zagrożonego gatunku pingwinów. Musimy pamiętać, że cała grupa tych ptaków, cała grupa pingwinów, to są gatunki zagrożone. One są bardzo wrażliwe na ocieplenie klimatu, na zanieczyszczenie mórz i oceanów i one wszystkie są gatunkami, które są chronione i znajdują się na czerwonych listach gatunków zagrożonych – stwierdziła Sabina Cieśla-Nobis. – Padło na ochronę pingwina Humboldta, czyli pingwina peruwiańskiego. Weszliśmy w porozumienie po akceptacji i rozpoczęciu budowy tego obiektu dla pingwinów. Wcześniej nawiązaliśmy kontakt z koordynatorem pingwinów peruwiańskich, czyli pingwinów Humboldta, który zgodził się poszukać dla nas osobników, które byłyby przeznaczone właśnie do tego obiektu, bo akurat te pingwiny powinny żyć w większych grupach – powiedziała.

W nowoczesnym obiekcie dla pingwinów w chorzowskim ZOO można oglądać te ptaki w różnych przestrzeniach ich życia.

– Pingwiny można oglądać i na lądzie, i nad wodą, widzieć z góry ich plażę, ale można też zejść do podziemia i tam oglądać pingwiny za szybą pod wodą, co szczególnie interesuje ludzi a zwłaszcza dzieci. Potem, gdy obiekt był już gotowy, dokładnie w styczniu, 28 stycznia zeszłego roku otrzymaliśmy pierwszą grupę pingwinów, a później w marcu przed lockdownem otrzymaliśmy drugą grupę pingwinów, które się bardzo polubiły i od tej pory mamy 17 osobników, pingwinów Humboldta w naszym ogrodzie – powiedziała Sabina Cieśla-Nobis.

Żeby zobaczyć pingwina nie musicie wcale jechać na Madagaskar. Bliższych i dalszych krewnych Skippera, Kowalskiego, Szeregowego, Rico i Pingu znajdziecie w wielu polskich ZOO. Poza Chorzowem czekają na was w Warszawie, Krakowie, we wrocławskim ZOO w słynnym Afrykarium, w Poznaniu i Gdańsku, gdzie jest ich ponad 60 w tym jeden… albinos (!) o imieniu Kokosanka, które wybrali dla niego internauci.

KG