„Życie jest meczem, w którym ty grasz…”

Źródło fot. facebook.com/Iskra Mokrzesz

Iskra Mokrzesz to B-ligowy klub piłkarski z ponad 15-letnią tradycją. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że jest to prawdopodobnie jedyny tego typu klub w Polsce, który w ostatnim czasie otrzymał swój profesjonalny hymn. I to nie jeden.

Po wielomiesięcznych staraniach do wydania trafiły jego dwie finalne wersje: jedna nieco stonowana, druga – z pazurem, motywująca do piłkarskiego działania. Powstały hymn to nie jedyne, co wyróżnia Iskrę Mokrzesz na tle innych klubów w grupie.

– Jako klub staramy się robić bardzo dużo niekonwencjonalnych rzeczy, jakich inne podobne kluby nie robią. Chodzi tu np. o memoriał piłkarski, który robimy co roku z udziałem kilku drużyn, aby upamiętnić naszego tragicznie zmarłego prezesa. Staramy się też, by to, co dzieje się na trybunach, było inne, niż podczas innych B-klasowych meczów. Chcieliśmy zrobić coś, czego nie ma reszta drużyn na tym szczeblu, stąd pomysł właśnie na hymn. Wszystko zostało zorganizowane na koleżeńskich zasadach, nie było tu niczego, za co właściwie należało zapłacić – zauważył Adam Jakubczak, wiceprezes klubu i autor tekstu.

Każdy mecz Iskry to czas emocji: radości, smutku, wiary oraz nadziei. Dotyczy to zarówno piłkarzy, jak i tych, którzy im kibicują. Każdemu z nas towarzyszą podobne emocje i o tym właśnie jest ta piosenka, bo życie to taki mecz, w którym wszyscy razem gramy.

– Każdy z naszych zawodników na co dzień robi w życiu coś zupełnie innego. Są to osoby, które ciężko pracują zawodowo, nieraz do późna. Mamy też chłopaków, którzy się uczą. Oni wszyscy poświęcają nie tylko swój czas na treningi i mecze, ale też pieniądze, bo większość z nich jest spoza Mokrzeszy i musi dojeżdżać. My staramy się im odpłacić motywacją i poczuciem, że jesteśmy z nimi. Jeździmy też razem na mecze wyjazdowe i czujemy się częścią tego klubu – dodał Adam Jakubczak.

A jak hymn przyjął się w klubie i wśród kibiców? Okazuje się, że świetnie. Chociaż oficjalnej premiery piosenki jeszcze nie było, a i w internecie próżno jej szukać, kibice Iskry nie mogli sobie odmówić posłuchania utworu podczas jednego z ostatnich meczów.

– Przy tak świetnie dobranej muzyce i słowach, które są tak prawdziwe i oddające to, co się dzieje w klubie, daje nam to dodatkowej motywacji. Bardzo miło słyszeć swój hymn w takich właśnie słowach. W niedawnym meczu z Myszkowem został on akurat zaprezentowany przez kibiców. Przyjął się bardzo dobrze, docierało to do nas i motywowało do działania – mówił Adrian Celgarz, trener Iskry Mokrzesz.

Hymn zawiera wiele elementów osobistych, związanych z klubem, piłkarzami, kibicami oraz samą Mokrzeszą. Powstanie finalnych wersji utworów trwało kilka miesięcy i rodziło się etapami.

– Należało do tego podejść inaczej, niż do konwencjonalnej piosenki, aby porwać i piłkarzy i publiczność. Nie oznacza to jednak, że utwór został stworzony pod publikę. Trzeba było znaleźć tu złoty środek, by zadowolić możliwie wszystkich. Te kilka wersji, które powstały w zarysie, stworzyły tę finalną (a właściwie dwie). Długo na nie czekaliśmy z wielu względów, m.in. przez pandemię, sprawy zdrowotne i organizacyjne. Na szczęście udało się to ukończyć. Obecnie trwają tzw. miksy i myślę, że pod koniec maja pokażemy finalną wersję. Do piosenki powstanie też teledysk, nagrany przez piłkarzy, którzy przyjechali do naszego mStovia Studio – tłumaczył Krzysztof Drynda, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury i Gminnej Biblioteki w Mstowie, a także wokalista i autor muzyki do spokojniejszej wersji piosenki.

Oficjalna premiera hymnu będzie miała miejsce wraz z powstaniem teledysku. Nam pozostaje pogratulować iskry do działania i stworzenia utworów, a także życzyć sukcesów na najbliższe 15 i więcej lat, bo jak mówią słowa piosenki: „chodź czasem z tarczą, czasem na tarczy, jesteśmy razem, to nam wystarczy ”.

BNO