AZS powalczy z Czarnymi?

kazmierczak foto

Początku tego sezonu PlusLigi siatkarze AZS-u Częstochowa nie zaliczą do udanych. Poza jednym punktem w Jastrzębiu, pozostałe starcia (z Zaksą i Politechniką) zawodnicy trenera Marka Kardosa przegrali z kretesem, nie wygrywając nawet jednego seta. O poprawienie dorobku bardzo ciężko będzie w jutrzejszym meczu z Czarnymi Radom. Rywale już w poprzednim sezonie byli jedna z rewelacji rozgrywek, a przed obecnymi rozgrywkami jeszcze się wzmocnili. Największą gwiazdą radomskiej drużyny jest środkowy Daniel Pliński, który na koncie ma całą paletę sukcesów w barwach Skry Bełchatów.

W ekipie dowodzonej przez Roberta Prygla nie brak uznanych zawodników na siatkarskim rynku, by wspomnieć tylko Mikko Oivanena, Wojciecha Żalińskiego, czy Bartłomieja Bołądzia. Kibice AZS-u największe nadzieje pokładają w hiszpańskim rozgrywającym Miguelu de Amo, białoruskim „wielkoludzie” Arturze Udrysie., czy Bartoszu Janeczku. Na początku sezonu w formie wydaje się być jedynie ten pierwszy. Doświadczeni zawodnicy grają falami i nie mają jeszcze ustabilizowanej formy, a przed młodymi jest jeszcze ogrom nauki. Trudno wyrokować jak ta mieszanka spisze się na tle solidnej drużyny Czarnych. Początek meczu w Hali Sportowej Częstochowa, w sobotę o godzinie 17.00.

Mariusz Rajek