Kary za brak biletów wyższe, a biletomatów brak

Wielka inwestycja infrastrukturalna została wreszcie zakończona. Zespół trzech głównych centrów przesiadkowych rozlokowanych na terenie Częstochowy, został wreszcie połączony siecią rowerową. Komunikacja rowerowa wydaje się to być jedynym rozsądnym rozwiązaniem, ponieważ centra nie posiadają automatów z biletami autobusowymi, a kary za ich brak zaczynają sięgać kilkuset złotych.

Pierwszą kwestią, która wzbudziła wśród mieszkańców mieszane opinie, jest decyzja częstochowskiego Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego o zwiększeniu kary, jaką kontrolerzy mogą nałożyć na tak zwanego „gapowicza”. Opłata dodatkowa, jak nazywają to urzędnicy, ma wynieść osiemdziesięciokrotność obecnej ceny biletu normalnego, co przy cenie 3,60zł daje karę w wysokości 288zł! Według rzecznika prasowego Miejskiego Zarządu Dróg Maciej Hasik, możliwości zakupu biletów jest naprawdę wiele, począwszy centrum MPK, przez wybrane punkty, na samych autobusach kończąc. Rzecznik zaznacza jednak, że nie wszystkie jednostki w taborze posiadają odpowiednie instalacje. To ma się zmieniać wraz z wymianą autobusów.

Opinie częstochowian względem tego pomysłu są skrajnie różne, a temat jazdy bez biletów, w dobie bardzo dużych utrudnień w ruchu drogowym, polaryzuje mieszkańców. Jedni uważają 288zł za cenę stanowczo za dużą, drudzy chcą dla “gapowiczów” jeszcze większego zaostrzenia kar.

Drugim problemem, jaki podnieśli mieszkańcy, m.in. na dedykowanych grupach na facebook’u, jest brak jakichkolwiek biletomatów, pozwalających pasażerom zakupić bilet i uniknąć wysokiego mandatu. Wśród głosów niezadowolenia pojawiają się nawet opinie, jakoby miasto celowo zastawiało pułapki na nieświadomych pasażerów, w ten sposób próbując ratować kurczący się budżet. Zdaniem rzecznika MZD Macieja Hasika, jest to całkowite nieporozumienia, a odpowiednie bilety można zakupić nawet w prywatnych punktach, takich jak kioski czy saloniki z prasą.

Kwestia centrów przesiadkowych jest nadal żywa w pamięci częstochowian, ponieważ dla wielu z nich końcowy efekt okazał się być co najmniej niezadowalający w odniesieniu do czasu jaki zajęły prace oraz środków finansowych, które miasto zdecydowało się wydać na postawienie nowej infrastruktury.

Skip to content