Święcenia diakonatu w częstochowskiej Katedrze

Bazylika Archikatedralna Świętej Rodziny, fot. Radio Fiat

W sobotę 15 maja, czyli w wigilię Wniebowstąpienia Pańskiego, dwóch alumnów z częstochowskiego Wyższego Seminarium Duchownego przyjmie święcenia diakonatu.

Kl. Piotr Fedoryszak opowiada czym są święcenia diakonatu oraz jakie uczucia mu towarzyszą w związku z jutrzejszymi święceniami:

Diakonat jest już takim pierwszym stopniem tej posługi, którą będziemy pełnić całe życie tak naprawdę. No jest taką radością ogromną. Czymś takim, co się już czekało te 5 lat, czasami nawet dłużej. Czasami od dzieciństwa czeka się na to, żeby przyjąć te święcenia. Żeby móc też służyć Kościołowi i Chrystusowi tą właśnie posługą czy diakona, czy później też kapłana. Jakie uczucia przed? No na pewno duża radość, dużo też takiej nowej odpowiedzialności jednak, więc to też się troszkę ze stresem łączy, wiadomo, też tam emocje… Ta świadomość, że rodzina będzie patrzyła na mnie jak wchodzę na nową drogę życia, tak można powiedzieć, to też wzruszenie przychodzi duże. Ale póki co, to jest taki duży spokój i duża radość przede wszystkim.

Czy dwóch nowych diakonów to dużo czy mało? Abp Wacław Depo zwraca uwagę, że to nie liczba ma tutaj kluczowe znaczenie:

Tutaj nam też nie chodzi o ilość. Pomimo, że ta ilość dzisiaj dwóch diakonów czy w przyszłości dwóch neoprezbiterów oczywiście będzie nie tylko niewystarczająca ale bardzo mała. I dlatego ,w tym akurat wypadku modlimy się o ich jakość i wierność aż do końca. Bo nawet tych dwóch świadków, jeśli będą prawdziwymi świadkami w swojej służbie i w swoim życiu i w swoim stylu życia wobec ludzi, to wtedy ufamy, że Pan Bóg wzbudzi nowe powołania.

Metropolita częstochowski, w kontekście dobrego, kapłańskiego świadectwa, przywołuje też wspomnienie księdza ze swoich czasów nastoletnich:

Chciałbym nawiązać do takich dla mnie bardzo ważnych miejsc spotkań z kapłanami, bo jeden kapłan, który użyczył mi do sztuki „Tajemnica spowiedzi”, sztuki, którą wystawialiśmy jako młodzież w parafii rodzinnej – użyczył mi sutanny. Wtedy ja pamiętam, żegnałem się kilka razy nim założyłem tą sutannę, a było to w mojej drugiej klasie szkoły średniej. Czyli gdzieś mając 16-17 lat. I on później umiera w wieku 41 lat. Ja wtedy już byłem na progu do kapłaństwa ale zrozumiałem, że jego krótkie życie, bo umierał na nowotwór trzustki, też było pewnym znakiem na mojej drodze. I sobie tak postanowiłem, że właśnie ja wchodzę w jego miejsce. To jest bardzo ważna motywacja.

Święceń diakonatu udzieli naszym klerykom bp Andrzej Przybylski. Ceremonia odbędzie się jutro w Archikatedrze Świętej Rodziny o godz. 10:00.

RG