Źródło fot. KS Skra Częstochowa

W meczu ostatniej kolejki sezonu II Ligi piłkarskiej Skra Częstochowa zremisowała z Garbarnią Kraków 4:4, zapewniając sobie miejsce w barażach i szansę na awans do Fortuna I Ligi. Sobotnie spotkanie było emocjonujące do samego końca.

Częstochowianie doprowadzili do wyrównania dopiero w 94. minucie po wykorzystaniu rzutu karnego. Za bohatera meczu z pewnością można uznać Kamila Wojtyrę, zdobywcę aż trzech bramek dla Skry.

– Myślę, że na Euro nie zobaczymy tylu bramek w jednym meczu. Nasze spotkanie mogło podobać się kibicom. Było wiele zwrotów akcji, dużo sytuacji, emocji oraz walki. Uważam, że dobrze się zaprezentowaliśmy – mówił napastnik.

Warto dodać, że napastnik Skry Częstochowa strzelił w tym sezonie 24 bramki, zdobywając tytuł króla strzelców II Ligi. Takie sukcesy zdaniem pomocnika Piotra Noconia udowadniają, że Skra w pełni zasługuje na awans.

– Cieszymy się, że wykonaliśmy nadrzędny cel, który nam przyświecał. Nie będziemy kalkulować tego, co będzie dalej tylko grać i cieszyć się tym, gdzie jesteśmy. Myślę, że się nam to należało i nie bez przyczyny zdobyliśmy te 52 punkty. Dlatego też jesteśmy tu, a nie gdzieś indziej – mówił Piotra Nocoń.

Już we wtorek 15 czerwca, w samo południe, Skra podejmie Chojniczankę Chojnice, któraw sobotnim meczu również zremisowała ze swoim rywalem – Górnikiem Polkowice 1:1. Drugą parę w barażach utworzą Wigry Suwałki z KKS-em 1945 Kalisz.

BNO